W pierwszych dniach po oficjalnym zakończeniu przerwy wakacyjnej dowiedzieliśmy się, że Alex Albon pozostanie w Williamsie na sezon F1 2027. Zawodnik jest w ekipie od 2022 roku i ma na koncie 100 wyścigów w tych barwach.
Albon dołączył do Williamsa po rocznej przerwie, którą spowodował rozbrat z Red Bullem. Jego powrót do ścigania był udany, aczkolwiek dobre wypadanie na tle Nicholasa Latifiego czy Logana Sargeanta nie zostało uznane za nic nadzwyczajnego. Ciągle brakowało mu konkurencyjnego kolegi zespołowego, a to zmieniło się w 2025 roku za sprawą Carlosa Sainza.
Hiszpan po kilku wyścigach nabrał rozpędu i zaczął spisywać się lepiej, przez co od długiego czasu było jasne, że Alex nie będzie miał żadnej innej opcji, która pozwoliłaby przeskoczyć wyżej. Nic nie wskazywało, aby miał też nie pozostać w Williamsie, szczególnie że jego poprzednie porozumienie miało sięgać 2026 albo 2027 roku.
Dziś okazało się, że reprezentant Tajlandii zostanie w zespole na przyszły sezon. Williams przekazał tę wiadomość w dość specyficzny sposób, tj. raz pisząc o odnowionym zobowiązaniu i przedłużeniu, a innym razem wspominając o nowej umowie. Jak podaje The Race, nie jest to raczej nowy kontrakt, a raczej potwierdzenie wygaśnięcia klauzuli wyjścia. Dokumenty podpisywane przed rewolucją techniczną naturalnie były obwarowane takimi zapisami, dając obu stronom swobodę na wypadek niespodziewanie dobrych lub złych rezultatów.
W przypadku Williamsa jest to oczywiście ta druga opcja, a zabezpieczenie Albona na 2027 rok daje stajni z Grove przynajmniej jedno solidne nazwisko. Carlos Sainz także powinien być w składzie na kolejny sezon, aczkolwiek jego frustracja słabą formą i rozglądanie się za innymi rozwiązaniami nie są żadną tajemnicą.
- Trudno opisać to, jaka transformacja zaszła w Williamsie od 2022 roku, czyli od momentu mojego dołączenia. Jeden trudny rok nie mówi całej historii, a wręcz daje mi motywację do budowania zespołu i naciskania wspólnie z pracownikami oraz naszymi fanami, abyśmy mogli osiągnąć większe rzeczy. Nasza droga jeszcze się nie kończy, a ja będę skupiał się na zrobieniu wszystkiego, co tylko mogę, aby wrócić na szczyt - powiedział Albon.
James Vowles, szef zespołu, dodał: - Jestem zaszczycony tym, że Alex i Williams będą kontynuować tę wyjątkową podróż. Alex był liderem naszej transformacji od pierwszego dnia, ale mamy jeszcze wiele niedokończonych spraw i jesteśmy zdeterminowani, aby się nimi zająć. Alex to jeden z najlepszych kierowców w stawce, który lepiej niż ktokolwiek inny wie, jak wielkiej poprawy dokonaliśmy w ostatnich latach. Podpisanie tego przedłużenia pokazuje, że obie strony wierzą w kierunek, w jakim zmierzamy.

