Aston Martin poinformował, że jego skład w sezonie F1 2027 stworzą Lance Stroll i Fernando Alonso. O ile sprawa Kanadyjczyka była raczej jasna i niezbyt elektryzująca, o tyle pozostanie dwukrotnego mistrza świata nie było stuprocentowe, jako że wejście w nową erę z Hondą i Adrianem Neweyem okazało się dla niego ogromnym rozczarowaniem. Niepewność została wykorzystana w zabawnym ogłoszeniu.
Hiszpan postanowił dać stajni z Silverstone kolejną szansę i spróbować doczekać lepszych czasów. Mimo dwukrotnego zdobycia punktów jego zespół znajduje się w katastrofalnej sytuacji. Zaledwie trzy oczka plasują go na P10 wśród konstruktorów, a niżej jest tylko Cadillac, najnowsza ekipa w stawce.
Słabe wyniki to jednak kropla w morzu łez. Aston po fatalnym początku poprawił co prawda sam bolid, aczkolwiek ciągle jeździ z fatalnym silnikiem Hondy, której straty są gigantyczne. Kierowcy regularnie napotykają awarie, a wszystko to sprawia, że można łatwo przypomnieć sobie koszmarny 2015 rok Alonso i McLarena.
Taki stan rzeczy sprawił, że wokół przyszłości utytułowanego zawodnika pojawiły się pewne znaki zapytania. Kilka miesięcy temu mówiono, że opcją na zmianę było dla niego Alpine, ale po wprowadzeniu usprawnień do AMR26 ten temat ucichł, a dziś jest już zamknięty. Później czekano zwyczajnie na to, czy Alonso zechce pomęczyć się jeszcze trochę.
Aston Martin potwierdził to dziś, jednocześnie informując o pozostaniu Lance'a Strolla na kolejny rok. Pozycja Kanadyjczyka zależy po prostu od jego własnego widzimisię i nie jest tu szczególnie istotna, co zresztą pokazuje samo opakowanie tego ogłoszenia, mające delikatnie wkręcić kibiców w to, że Alonso uda się na emeryturę. Bo tak będzie! Kiedyś...
- F1 była dla mnie świetna. Mam za sobą niesamowitą karierę. Podróżowałem po świecie, ścigałem się przez ponad 23 lata i przebiłem liczbę 400 Grand Prix. Osiągnąłem więcej, niż mogłem sobie wymarzyć. Podjęcie tej decyzji zajęło trochę czasu, lecz teraz wszystko jest już jasne. Odejdę z Formuły 1... ale jeszcze nie teraz. Nadal czuję się szybki, zmotywowany i mam wielką pasję do F1 oraz tego sportu. Bardzo się cieszę, mogąc dalej ścigać się w najwyższej kategorii. To moje życie - powiedział Alonso.
Formalnie Aston przekazał, że obaj kierowcy przedłużyli swoje długoterminowe kontrakty.

