Haas potwierdził, że Esteban Ocon stracił swój fotel wyścigowy na dobre. Jednocześnie poznaliśmy jego następcę, ale tylko na najbliższy wyścig F1, GP Sao Paulo 2026. W Brazylii swój debiut na najwyższym poziomie zaliczy etatowy kierowca na sezon 2027, Rafael Camara. Ryo Hirakawa jest niedostępny z uwagi na finał sezonu WEC.
Amerykańska stajnia znów zmieni kierowcę na kolejną rundę. Po nagłym i nie do końca wyjaśnionym zastąpieniu Ocona w Meksyku coraz pewniejsze wydawało się, że Francuzowi bardzo trudno będzie wrócić do kokpitu modelu VF-26. Ocon jest po prostu pokłócony z szefostwem i jak do tej pory nie było sygnałów, wedle których miałby jeszcze szansę na powrót.
Dziś okazało się, że nie ma już takiej opcji. Zespół przekazał, że podjął decyzję o niewystawianiu Ocona w ostatnich wyścigach sezonu 2026. Patrząc na sytuację kontraktową, dla 30-latka może być to nieładny i przedwczesny koniec jazdy w Formule 1, choć on sam nadal planuje być w padoku przynajmniej jako rezerwowy.
- Poinformowaliśmy Estebana Ocona, że nie wróci już do jazdy w Haasie w tym sezonie. Takie decyzje nigdy nie zapadają łatwo, podobnie jak miało to miejsce w Meksyku. Teraz, tak jak i wtedy, jesteśmy jednak przekonani, że leży to w interesie zespołu. Rozmowy, do których doszło pomiędzy ekipą a Estebanem, są kwestią wewnętrzną, a dla uszanowania prywatności zdarzeń, które miały miejsce za zamkniętymi drzwiami, takie już pozostaną.
- Postanowiliśmy, aby to Rafael Camara pojechał w GP Sao Paulo u boku Olliego Bearmana. Po błyśnięciu w sierpniowym teście znamy możliwości Rafy i nie możemy się doczekać powitania go w zespole oraz współpracy podczas jego debiutu w Brazylii - powiedział szef Haasa, Ayao Komatsu.
Głównym pytaniem po rywalizacji w Meksyku było to, kto zostanie kolegą Olivera Bearmana. Na liście znalazło się tak naprawdę trzech kandydatów: Ryo Hirakawa, Jack Doohan i Rafael Camara. Japończyk i Australijczyk to rezerwowi, natomiast jasne było, że pierwszy z nich mógłby mieć priorytet z uwagi na dobry występ, lepszą znajomość bolidu i brak przerwy, ale na jego drodze stanęły obowiązki w WEC. Doohan nie posiada tych samych atutów, a do tego od czasu zwolnienia z Alpine ścigał się w ELMS, lecz niezbyt wiele razy.
Brazylijczyk to inna historia. Haas wybrał go na sezon 2027 i naturalnie musi być przekonany, aczkolwiek musiał rozważyć, czy debiut młodego zawodnika i to jeszcze przed własną publicznością jest dobrym rozwiązaniem. Ostatecznie ekipa uznała, że to on dostanie szansę zapoznania się z Formułą 1 już w tym roku. Camara został dziś potwierdzony jako następca Ocona, choć tylko na ten wyścig.
Skład na pozostałe rundy nie jest pewny. W interesie Haasa oczywiście jest rozwój przyszłorocznego debiutanta, aczkolwiek finał sezonu F2 Camary i wsparcie Toyoty, jakim cieszy się Hirakawa, mogą zrobić tu pewną różnicę na korzyść Japończyka, który prawdopodobnie nie ma przed sobą wielu innych okazji, aby pojechać jeszcze w królowej motorsportu.

