Gabriel Bortoleto stracił 11. miejsce ze sprintu F1 w Miami z uwagi na dyskwalifikację. Silnik Audi w bolidzie Brazylijczyka zaczął pracować niezgodnie z regulacjami technicznymi.
Po zakończeniu sobotniego wyścigu FIA poinformowała o wykryciu nieprawidłowości w bolidzie Bortoleto. W trakcie sprintu ciśnienie powietrza dolotowego w jego jednostce napędowej przekroczyło 4,8 barA, co jest niedozwolone. Ponieważ było to naruszenie regulaminu technicznego, nad kierowcą zawisła dyskwalifikacja.
Audi przyznało delegatom FIA, że ich pomiar był poprawny. Mimo tłumaczenia, że do wykroczenia doszło tylko na moment, a poza tym natychmiastowo podjęto działania zapobiegawcze, sędziowie musieli nałożyć tu standardową karę. Przepisy wymagają, aby samochód był nieustannie zgodny z regulaminem. Jeśli jednak uda się wykryć, że nie był choćby przez ułamek sekundy, to nie spełnia tego wymogu.
- Przedstawiciele Audi wyjaśnili, że ciśnienie było wyższe tylko na jednym okrążeniu, gdyż temperatury stały się wyższe, niż oczekiwali. Gdy tylko odkryto ten problem, podjęto działania w celu obniżenia ciśnienia. Sędziowie docenili ten fakt, aczkolwiek zasady jasno zaznaczają, że auto musi być regulaminowe przez cały czas, a w tym przypadku nie było - czytamy w uzasadnieniu.
Dyskwalifikacja Bortoleto nie ma większego wpływu na wyniki. Oczywiście druga część stawki przesunęła się o jedno miejsce, lecz nie były to punktowane pozycje.
Ładowanie danych
