Lewis Hamilton utrzymał trzecie miejsce w dzisiejszym wyścigu F1 na Silverstone. Choć faktycznie zignorował żółtą flagę, to sędziowie wzięli pod uwagę okoliczności łagodzące i wlepili mu tylko reprymendę.
Siedmiokrotny mistrz świata został dziś przyłapany na naruszeniu przepisów na 38. okrążeniu, gdy na torze pojawił się sygnał ostrzegawczy po awarii Nico Hulkenberga. Była to specyficzna sytuacja, w której jego przejazd zbiegł się z zatrzymaniem Niemca oraz pokazaniem flagi.
Hamilton pokonywał zakręt nr 9, gdy Hulkenberg właśnie zjeżdżał na pobocze, a pierwszy panel na jego drodze pokazywał zielone światło. Żółta lampka na kierownicy mignęła mu tylko przez moment, podczas podążania w stronę zakrętu nr 10 i końca strefy z żółtą flagą. Jednocześnie był wtedy w trakcie walki z Maxem Verstappenem i spodziewał się kontry, przez co na prostej za Copse w większości skupiał się na lusterkach.
Sprawa nie była oczywista, bo z jednej strony Brytyjczyk de facto mijał już problematyczne miejsce, a z drugiej arbitrzy zastanowili się, czy samo zauważenie zielonego koloru nie powinno być dla niego wystarczającym ostrzeżeniem. Porządkowi nie machają zieloną flagą non stop, a robią to właśnie w celu zasygnalizowania, że obszar przed kierowcą jest już bezpieczny. Opiera się to na prostej zasadzie, wedle której zobaczenie zielonego koloru przed sobą wskazuje, że jest się w sekcji z żółtą flagą.
Najważniejsze było zaś to, że Hamilton po prostu nie zwolnił, a więc formalnie zignorował zagrożenie i musiał ponieść jakieś konsekwencje. Sędziowie przyjęli jednak jego tłumaczenie i uznali je za okoliczności łagodzące, jako że opuszczał już daną strefę i był skupiony na pojedynku ze „zrozumiałych powodów”, a do tego miał mało czasu na reakcję. Mimo to nie mogli nie podejmować żadnych działań.
Ostatecznie kara została złagodzona do reprymendy, pierwszej w sezonie. Oznacza to, że kierowca Ferrari utrzymał trzecie miejsce w GP Wielkiej Brytanii 2026.
Nie jest to natomiast koniec sędziowskich dochodzeń. O oddublowanie się w nieprawidłowym momencie podejrzewany jest Williams, który rozpoczął składanie wyjaśnień przed godziną 20 czasu polskiego.

