Lando Norris przedłużył kontrakt z McLarenem do 2030 roku. Urzędujący mistrz świata F1 ma jednak opcję, aby pozostać w zespole jeszcze dłużej.

Pomiędzy weekendami wyścigowymi w Holandii i we Włoszech McLaren ogłosił przedłużenie kontraktu z Lando Norrisem. Z jednej strony jest to nietypowy moment, a z drugiej bardzo dobry okres Brytyjczyka, który wygrał dwa ostatnie wyścigi F1 w znakomitym stylu. Choć jego samochód może nie umożliwić mu walki o triumf na Monzy, to Norris w tej chwili jest po prostu na fali, a jego jazda po zdobyciu mistrzostwa świata zaczyna być coraz mocniej doceniana.

Jego poprzednia umowa ze stajnią z Woking została zawarta na początku 2024 roku. Na Norrisa spadła wtedy zresztą pewna krytyka za niechęć do zmiany barw i zmierzenia się z Maxem Verstappenem w Red Bullu. Ówczesne ogłoszenie nie zawierało daty obowiązywania, ale powszechnie uznawano, że były to przynajmniej lata 2026-2027, z potencjalną i dość oczywistą klauzulą wyjścia na wypadek problemów w nowej erze. 

McLaren faktycznie nie otworzył jej w wybitny sposób, aczkolwiek po tym, jak zaczął być w stanie lepiej wykorzystywać potencjał jednostki napędowej Mercedesa oraz okiełznał projekt aerodynamicznie, stosunkowo szybko powrócił do wygrywania wyścigów i pokazał, że jako topowy zespół może myśleć o najwyższych celach w przyszłości. Norris postanowił więc trzymać się miejsca, w którym jest od początku.

Od teraz 26-latek jest związany z zespołem aż do 2030 roku, ale jego kontrakt zawiera opcję przedłużenia jeszcze o kolejne lata. Dzięki temu zobowiązaniu Norris otrzyma od McLarena model MCL39, swój mistrzowski bolid z sezonu F1 2025.

- McLaren to mój dom i jestem bardzo zadowolony, mogąc podpisać nowy kontrakt. Gdy zaczynałem tę podróż 9 lat temu, jasne było dla mnie, jakie cele chcę osiągnąć. Chciałem, aby McLaren wrócił na szczyt i zdobywał mistrzostwa. Zrobiliśmy to, lecz pragniemy zrobić jeszcze więcej. Pragniemy wygrywać i wiemy, że stać nas na to - powiedział Lando Norris.

Andrea Stella, szef zespołu, dodał: - Lando był integralną częścią sukcesu McLarena w ostatnich latach, a my jesteśmy zaszczyceni, mogąc kontynuować naszą współpracę. To wyjątkowy kierowca, który łączy wyróżniającą się naturalną prędkość z dojrzałością, powtarzalnością i wielkim oddaniem McLarenowi. Przede wszystkim jednak jest to wspaniały człowiek, którego nasza ekipa bardzo ceni. 

Zak Brown, CEO McLarena, skomentował: - Wraz z Andreą, Oscarem i resztą zespołu Lando pomógł rozpocząć nową erę papajowych sukcesów i przejść z końca stawki do zdobycia dwóch mistrzostw konstruktorów z rzędu oraz pierwszego mistrzostwa kierowców od 17 lat. Jesteśmy ekstremalnie podekscytowani na myśl o tym, co czeka nas przyszłości. W pełni skupiamy się na tym, aby dalej walczyć o zwycięstwa i tytuły.