McLaren pokazał bolid F1 na sezon 2026, model MCL40, w malowaniu na zamknięte testy w Barcelonie. Normalne barwy maszyny zobaczymy dopiero 9 lutego.
W Barcelonie ruszył dziś tzw. przedsezonowy shakedown, czyli de facto testy, które są nietransmitowane i nazywane trochę inaczej, aby nie psuć tego, za co zapłacił Bahrajn. Niektóre ekipy, w tym Mercedes, Audi czy Alpine, wyjechały już na tor. Inne, jak Red Bull czy McLaren, zaczęły dzień od pokazania samochodów.
Stajnia z Woking zgotowała tu fanom sporą niespodziankę, gdyż nie zapowiadała takiego kroku. Model MCL40 mieliśmy obejrzeć za dwa tygodnie, o ile wcześniej fotografie z nim nie wyciekłyby z Barcelony.
Właśnie dlatego urzędujący mistrzowie świata postanowili wystawić na testy samochód w innym malowaniu. To nie zepsuje głównej niespodzianki, a jednocześnie sprawi, że kibice dostaną coś więcej niż wątpliwej jakości zdjęcia zza płotu.
Pierwsze testy F1 2026 nie są w pełni, stuprocentowo zamknięte, a zespoły mają możliwość wstawiania małej liczby zdjęć czy materiałów. Na miejscu pracuje też kilka osób z F1TV, które mają przygotowywać jakieś treści.

