Carlos Sainz został ukarany cofnięciem na starcie swojego domowego wyścigu F1. W kwalifikacjach do GP Hiszpanii 2026 zablokował Valtteriego Bottasa.
Hiszpan trafił przed oblicze sędziów ze względu na incydent, który wydarzył się pod koniec pierwszej części czasówki w zakrętach nr 6 i 7.
Fin jechał za kierowcą Williamsa przez dobrych kilka sekund. Po szykanie i wpadnięciu do pierwszego tunelu Sainz trzymał się prawej strony, ale na delikatnie krętym podjeździe nie ustąpił pierwszeństwa. Bottas odpuścił dość wcześnie, a jego rywal na szczycie lekko zajechał mu drogę, jakby kompletnie nie miał pojęcia, co dzieje się na torze.
Dochodzenie sędziów potwierdziło to, co widać na obrazkach. Sainz nie dostał komunikatu od ekipy, lecz i tak został uznany za winnego.
- Zespół nie zdołał poinformować kierowcy o Bottasie, który był na szybkim okrążeniu, a Sainz nie podjął żadnego działania, aby przepuścić nadjeżdżający samochód. Zdaniem sędziów doszło tu do niepotrzebnego blokowania - czytamy w króciutkim uzasadnieniu.
Za takie zachowanie przyznano standardową karę cofnięcia o trzy pozycje. Sainz w kwalifikacjach zajął 17. miejsce, przez co spadnie na P20. Jego kosztem awansują Fernando Alonso, Sergio Perez i właśnie Valtteri Bottas.
Po dobraniu nadprogramowych elementów silnikowych przesunięcie czeka również Lance'a Strolla. Kanadyjczyk dostał +40 pozycji, aczkolwiek dziś przez problem z ciśnieniem wody i tak nie wykręcił żadnego czasu. Jutro ustawi się na końcu stawki.

