Max Verstappen wyrzucił dziś brytyjskiego dziennikarza ze spotkania z mediami przed GP Japonii 2026. Czterokrotny mistrz świata F1 ciągle ma pretensje o pytanie na temat celowego stuknięcia George'a Russella, które otrzymał po GP Abu Zabi 2025.

Po finale zeszłorocznych zmagań, które ostatecznie padły łupem Lando Norrisa, Verstappenowi przypomniano niesławne zajście z Barcelony, gdy nie utrzymał ciśnienia i bez powodu wjechał w bolid Mercedesa. Tamta sytuacja ściągnęła na niego karę i kosztowała go kilka pozycji, a ponieważ był to skandaliczny ruch, wiele osób uznawało, że tam zawodnik powinien szukać zgubionych oczek ze swojej winy.

Właśnie o to zapytano go zaraz po wyścigu w ZEA. Zrobił to brytyjski dziennikarz, Giles Richards z The Guardian, a kierowca nie przyjął tego dobrze.

Pytanie: Max, przegrałeś z Lando o zaledwie dwa punkty. Co myślisz teraz o incydencie z Georgem Russellem w Hiszpanii? Żałujesz tego, patrząc wstecz? 

Verstappen: Zapominasz o wszystkim innym, co stało się w trakcie tego sezonu. Przypominasz tylko Barcelonę. Wiedziałem, że tak się stanie.

Następnie kierowca zatrzymał się na chwilę i patrzył na dziennikarza w milczeniu oraz gęstej atmosferze. Po paru sekundach przemówił ponownie.

Verstappen: Teraz się jeszcze durnowato uśmiechasz. Nie wiem, to po prostu część ścigania. Mistrzostwo zdobywa się na przestrzeni 24 rund. Ja także dostałem wiele przedwczesnych prezentów świątecznych w drugiej połowie sezonu. Możesz podważać również to.

Tamto zajście wywołało trochę kontrowersji jako buńczuczna wypowiedź, ale wyścigowy światek szybko przeszedł nad tym do porządku dziennego. Okazało się jednak, że Max ciągle pamięta to spięcie, czego dowód dał na starcie spotkania z mediami w czwartek przed GP Japonii 2026. Kierowca nie chciał rozpoczynać rozmów, zanim Richards nie wyjdzie z sali. Powiedział mu nawet wprost, co jest tego powodem.

Verstappen: Sekundkę. Nie rozmawiamy, dopóki on stąd nie wyjdzie.

Dziennikarz: Naprawdę? 

Verstappen: Tak. 

Dziennikarz: Z powodu tego pytania z zeszłego roku chcesz, żebym wyszedł?

Verstappen: Tak.

Dziennikarz: Chodzi po prostu o to pytanie, które zadałem ci w Abu Zabi, o Hiszpanię?

Verstappen: Tak, wypad.

Dziennikarz: Jesteś tak bardzo, bardzo zły na to?

Verstappen: Tak, wypad.

Później spotkanie z Holendrem przebiegło normalnie. Żadne pytanie nie dotyczyło już tej sytuacji, a inni przedstawiciele mediów skupili się na wyścigowych tematach, zahaczając o start na Nordschleife, wizytę na Fuji czy nadchodzący weekend na Suzuce.