Pierwszy dzień testów F1 2026 w Bahrajnie przyniósł zaskakująco zgodne opinie szefów ekip korzystających z jednostek Mercedesa. Toto Wolff i Zak Brown w podobnym tonie mówili o sile nowego silnika Red Bulla. Co więcej, ich komentarze znacząco hamują hurraoptymizm, który od miesięcy narastał wokół jednostki Mercedesa, choć tak bardzo nie pasują do nastrojów, że są aż niewiarygodne.

Toto Wolff udzielił w środę takiej wypowiedzi, którą albo zapamiętamy jako proroczą, albo jako wyjątkowo przesadzoną próbę ściągania z siebie presji. Austriak z pełnym przekonaniem komplementował to, jak działa silnik Red Bull Ford Powertrains, znacząco przekraczając skalę pochwał, jaką widzieliśmy po optymistycznym początku w Montmelo.

Poza próbą pompowania balonika rywali Wolff wyciągnął też wyjątkowo duże liczby i argumenty, starając się pokazać, że Czerwone Byki zrobiły nieprawdopodobnie dobrą robotę i dysponują sporą przewagą.

- Spójrzcie, jak radzą sobie z energią. Red Bull jest w stanie wykorzystywać znacznie więcej energii na prostych niż inni. I mówię tu o sekundzie na okrążeniu, na przestrzeni kilku kółek - ocenił Toto. 

- Powiedziałbym, że jak na dziś, na pierwszy dzień oficjalnych testów, to oni zawiesili poprzeczkę, nawet jeśli pierwszego dnia zawsze trzeba do tego podchodzić z dystansem.

- Miałem nadzieję, że będą gorsi, ale wygląda na to, że zrobili świetną robotę. Ich samochód i silnik w tej chwili wyznaczają standardy, a do tego mają Maxa w bolidzie. To mocne połączenie. 

Wolff odniósł się także do wyjątkowo dużych oczekiwań względem jego własnej jednostki. Ta od paru dobrych miesięcy była uznawana za murowanego faworyta, a po testach w Hiszpanii światek F1 tylko się w tym utwierdził. 

- Wszyscy chyba byli trochę zbytnio podekscytowani osiągami silnika Mercedesa. Nasi koledzy z innych firm chyba dali się temu ponieść i obawiali się, że będzie wstyd, a nic takiego się nie dzieje - skomentował.

Również Zak Brown, CEO urzędujących mistrzów świata, nie szczędził pochwał ekipie z Milton Keynes.

- Silnik Red Bulla, silnik Forda, jest naprawdę bardzo mocny. Czapka z głowy! Nie tylko są szybcy, ale też niezawodni, choć akurat ten aspekt ogólnie wypadł dobrze, patrząc na to, że mamy skomplikowane i nowe przepisy. Myślę, że właśnie te dwa czynniki się wyróżniają (do tej pory na testach): silnik Forda oraz niezawodność przy nowych przepisach - dodał Amerykanin, cytowany przez PlanetF1.