Toto Wolff uważa, że niedzielne Grand Prix Miami było najlepszą odpowiedzią na krytykę obecnej Formuły 1. Zdaniem szefa Mercedesa, który jest otwarty na powrót V8 pod pewnym warunkiem, jakość widowiska po zmianach powinna przemówić do sceptyków w pierwszej kolejności.

Najwyższa kategoria wyścigowa na świecie rozpoczęła w tym roku nowy rozdział na płaszczyźnie silników, które bardzo szybko znalazły się w ogniu krytyki kibiców oraz niektórych kierowców. Wskutek takiego rozwoju wydarzeń przed zawodami na Florydzie dokonano kilku istotnych zmian zasad, które w praktyce miały polepszyć odbiór nowej formuły silnikowej, zwłaszcza w trybie kwalifikacyjnym.

To bardzo kontrowersyjny temat, wyraźnie dzielący społeczność i oburzający duże grono zagorzałych fanów. Jednocześnie jednak nowa F1 spotyka się z ogromnym uwielbieniem ze strony szefów, głośno cieszących się z tego, że na torze dużo się dzieje. Dla części z nich jest to argument biznesowy, ale inni, jak Toto Wolff, mają w tym także interes sportowy, bo dysponują najlepszym bolidem.

Choć na szerszą i rzetelniejszą ocenę zmian potrzeba jeszcze kilku wyścigów, to właśnie Austriak już teraz uważa, że wprowadzone korekty powinny zamknąć usta wszystkim krytykom nowych regulacji.  

- Jeżeli jest chociaż jedna osoba, która narzeka na ten wyścig, to myślę, że powinna się schować, szczerze mówiąc - przyznał szef ekipy z Brackley. - Oczywiście ten tor jest nieco łatwiejszy pod kątem zarządzania energią, a przed nami będą jeszcze lepsze i gorsze wyścigi, ale po tej rundzie uważam, że była to naprawdę świetna reklama Formuły 1.

Zmiany w przepisach F1 i powrót V8

Naklejenie paru plastrów na F1 nie kończy natomiast tego wątku. Coraz częściej mówi się, że możliwe jest, aby w sezonie 2027 zmniejszono problematyczny udział energii elektrycznej kosztem większego udziału silnika spalinowego, na przykład zapewniając podział 60/40. To w końcu w obecnym rozkładzie mocy kryje się przyczyna wielu tegorocznych koszmarków.

Wolff wypowiedział się o tym obficie, podkreślając, że modyfikacje reguł są jak najbardziej okej, jeśli tylko nie są wprowadzane nagle, co w domyśle oczywiście uderzyłoby w najlepszy zespół.

- Ktokolwiek mówi o dalszej zmianie regulacji silnika w krótkim okresie, powinien zacząć kwestionować swój sposób oceny Formuły 1 na tym etapie - kontynuował Toto. - Dostaliśmy teraz naprawdę spektakularny wyścig, walkę o zwycięstwo i sporo akcji w środku stawki.

- Przed nami takie tory, które będą energetycznie bardziej wymagające. Musimy to po prostu zrozumieć. Czy możemy to zoptymalizować w perspektywie niezbyt długoterminowej? No jasne. Nigdy nie będziemy przeciwko poprawianiu widowiska.

- Myślę o trybach jazdy po prostej. Potrzebujemy więcej prędkości na prostych w tym trybie i musimy podchodzić do tego odważnie. W takim wymiarze czasowym nie jesteśmy przeciwko. Albo gdyby dało się wycisnąć ciut więcej osiągów z silnika spalinowego? Świetna opcja. Dajcie nam więcej czasu i będziemy w stanie to zrobić.

Wolff w tej samej wypowiedzi odniósł się także do kwestii powrotu silników V8, która według Mohammeda Ben Sulayema jest w tej chwili bardzo realną wizją na mniej więcej 2031 rok. Toto zadeklarował, że jest na „tak”, o ile tylko zostanie odpowiednio wysłuchany.

- A długoterminowo? Mercedes jest otwarty na nowe regulacje silnikowe. Kochamy V8, te jednostki przywołują same świetne wspomnienia. To czysty silnik Mercedesa, który wysoko się kręci. Ale jak wtedy podejdziemy do sprawy energii i baterii, aby nie stracić połączenia z realnym światem? Jeżeli w stu procentach przejdziemy na silniki spalinowe, to w 2031 albo 2030 roku możemy wyglądać trochę absurdalnie. Należy to rozważyć, uprościć i stworzyć niesamowity silnik.

- Może jesteśmy w stanie wyciągnąć 800 koni mechanicznych z silnika spalinowego i dołożyć 400 z energii? Jesteśmy za, absolutnie, jeśli tylko takie dyskusje będą miały odpowiednią strukturę i weźmie się zdanie różnych osób pod uwagę. My dostrzegamy finansową rzeczywistość producentów. Nie jest nam łatwo, lecz gdyby był dobry plan? Wpisujcie Mercedesa na listę chętnych do powrotu prawdziwego wyścigowego silnika.