Po zaledwie trzech sezonach Formuła 2 postanowiła ponownie zmienić swój bolid. Nowa wersja trafi do rywalizacji na lata 2027-2029. Głównym celem zmiany jest zbliżenie koncepcji do kształtu maszyn Formuły 1, choć to jasne, że kończąca się generacja F2 nie była wielkim sukcesem.
Trzy lata temu, podczas GP Włoch 2023, Formuła 2 zaprezentowała światu bolid, którym ściga się od 2024 roku. Wtedy w oczy rzuciło się fikuśne tylne skrzydło, a dużo mówiło się o mocniejszym wykorzystaniu podłogi, poprawieniu aerodynamiki i pójściu w kierunku ówczesnych samochodów Formuły 1.
Efekt był specyficzny, przede wszystkim na samym początku. Stawka mocno się przemieszała, ocena postawy zawodników została utrudniona, a wielokrotnie skarżono się na bolączki w dobieraniu odpowiednich ustawień i zależność m.in. od zawieszenia czy delikatnych różnic w prześwicie. Szybka zmiana koncepcji nie jest więc szokująca, lecz o tyle nietypowa, że zaszła zaledwie po trzech latach.
Dzisiejsze ogłoszenie brzmi natomiast dość znajomo, może z wyjątkiem podłogi, bo w zasadzie znów zrobiono coś podobnego. Seria chwali się tym, że modyfikacje umożliwią lepsze ściganie oraz podążanie kierowców za sobą. Wizualnie bolid ma być po prostu bardziej podobny do tego, co widzimy podczas sesji F1. Nie jest to jednak całkowita rewolucja, gdyż ze względu na koszty konstrukcję oparto o tegoroczne chassis Dallary, ale zmiany zaszły w obszarze aerodynamiki.
Silniki turbo 3,4 litra ciągle dostarczać będzie Mecachrome, paliwo zapewni firma Aramco, a Pirelli pozostanie dostawcą opon. Ściganie naturalnie nie będzie "na baterie", tylko w wersji z systemem DRS i już z klasycznie prezentującym się tylnym skrzydłem.
Być może największa poprawka zaszła za to pod pokrywą. F2 wreszcie zaimplementowała system on-board starter, który ma ułatwić restartowanie pojazdu po obróceniu się na torze lub zepsuciu startu. To istotna sprawa, jako że w tej kategorii regularnie dochodziło do zatrzymywania się na polach i groźnych wypadków, a zawodnicy po popełnieniu nawet niedużego błędu byli eliminowani.

