Ferrari nie dało rady wykorzystać tempa z treningów w kwalifikacjach F1. W decydującym fragmencie najlepszy okazał się Kimi Antonelli, a w top 3 znaleźli się jeszcze Max Verstappen i Isack Hadjar.
Q1
Po serii pierwszych przejazdów na czele tabeli znajdował się Leclerc przed Verstappenem i Hadjarem, a cała trójka zmieściła się w zaledwie jednej dziesiątej sekundy. Inną strategię niż większość stawki obrali kierowcy Mercedesa oraz Piastri, którzy zdecydowali się na pośrednią mieszankę.
Na pięć minut przed zakończeniem pierwszego segmentu nie zapowiadało się na wielkie niespodzianki. W strefie zagrożenia znajdowali się Albon, Ocon oraz reprezentanci Alpine i Cadillaca. Gasly jako jedyny pozostawał bez czasu po tym, jak jego okrążenie zostało skreślone za przekroczenie limitów toru.
Ścisła czołówka pozostała w garażach po ustanowieniu solidnych rezultatów, co w końcówce wykorzystał Norris, awansując na sam szczyt. Dobrą formę zaprezentowało jeszcze Audi, którego kierowcy uplasowali się odpowiednio na P7 i P9, a pomiędzy zmieścił się Lawson.
Spod topora ostatecznie wydostali się zawodnicy Alpine, a ich miejsca zajęli Stroll i Sainz. W wewnętrznym pojedynku kierowców amerykańskiej stajni nieznacznie lepszy okazał się Perez, natomiast w Williamsie słabiej zaprezentował się Albon.
Na pochwały z pewnością zasłużył Alonso, choć nie obyło się bez problemów. Kamery uchwyciły niewielki pożar w samochodzie Hiszpana, ale dwukrotny mistrz nie został przez to powstrzymany i mógł jechać dalej.
Awansu nie uzyskali: Ocon, Stroll, Sainz, Albon, Perez i Bottas.
Q2
Drugą część kwalifikacji mocno rozpoczął Verstappen, podczas gdy kierowcy Scuderii pokonali dość przeciętne okrążenia. Najbliżej Holendra utrzymał się Norris, który stracił zaledwie 0,068 sekundy.
Potencjału McLarena nie potrafił wykorzystać Piastri, który przed drugą turą przejazdów zajmował dopiero P10. Poza czołową dziesiątką znajdowali się Lindblad, Gasly, Colapinto, Bearman, Alonso i Bortoleto.
Po pierwszych próbach w garażach pozostali Verstappen, Norris i Hadjar. W rezultacie układ tabeli uległ zmianie, a na prowadzenie wysunął się Leclerc, który nieznacznie wyprzedził kierowców Mercedesa. Poprawił się również Piastri, awansując na P6, choć nie zdołał nawiązać do tempa zespołowego partnera.
Poza wielką czwórką awans obydwoma samochodami zapewnił sobie zespół Racing Bulls, a tym razem lepiej zaprezentował się Lindblad. W wewnętrznych pojedynkach w Alpine oraz Audi górą byli Gasly i Bortoleto, a Bearman po skreśleniu okrążenia za przekroczenie limitów toru spadł z P13 za Alonso.
Awansu nie uzyskali: Gasly, Hulkenberg, Bortoleto, Colapinto, Alonso i Bearman.
Q3
Po pierwszej serii szybkich kółek prowadzenie objął Antonelli, który popisał się imponującym wynikiem, jak gdyby pojechał ponad stan. Za nim uplasowali się kierowcy Red Bulla, z Verstappenem przed Hadjarem. Słabo w ten segment weszło Ferrari, gdzie Leclerc zajmował dopiero P4, a Hamilton dopiero P6, za Russellem.
W wewnętrznym pojedynku McLarenów górą był Piastri, a czołową dziesiątkę zamykał duet Racing Bulls. Tam jednak nie odbywała się żadna walka, bo Lawson nie planował nawet wyjazdu na tor, mając świadomość, że wystartuje przed zespołowym partnerem, na którego nałożono karę cofnięcia o pięć miejsc na starcie.
Druga tura przejazdów nie przyniosła większych emocji. Kierowcy regularnie napotykali problemy z balansem i uślizgi, szczególnie w dwóch ostatnich zakrętach. To właśnie tam problemy mieli m.in. Verstappen czy kierowcy Ferrari.
Jedyną zmianą w klasyfikacji było wyprzedzenie Hamiltona przez Russella. Przez chwilę przed starszym z kierowców Mercedesa znajdował się również Norris, zresztą z dużą przewagą, aczkolwiek jego okrążenie zostało skreślone. Pierwsza próba Antonellego dała mu więc pole position.
Ładowanie danych
