Po zakończeniu dzisiejszego wyścigu F1 na Silverstone FIA wydała krótkie oświadczenie na temat zamieszania z końcówki rywalizacji. Gdy wszyscy spodziewali się zjazdu samochodu bezpieczeństwa, ten finalnie pozostał na torze i nie pozwolił na pełne akcji ostatnie okrążenie.
Końcówka dzisiejszego Grand Prix Wielkiej Brytanii przyniosła sporo zaskoczeń i zwrotów akcji, a wiele wskazywało na to, że dużo może zadziać się również na ostatniej prostej, a dokładnie na ostatnim okrążeniu.
Po wypadku Maxa Verstappena naturalnym krokiem było wprowadzenie pełnej neutralizacji, a szybkie uprzątnięcie bolidu Red Bulla zapowiadało nam kolejne emocje. Dalszego ścigania spodziewały się także ekipy, gdyż część stawki postanowiła wykonać jeszcze jeden dodatkowy postój. Szczególnie boleśnie przekonał się o tym Lewis Hamilton, który wskutek tej decyzji spadł na trzecie miejsce i tym samym pozwolił Russellowi zgarnąć P2 bez żadnej walki.
Niejasne było jednak, dlaczego zmagania nie zostały wznowione. Choć w przekazie telewizyjnym dostaliśmy informację o tym, iż samochód bezpieczeństwa zjedzie tuż przed rozpoczęciem ostatniego okrążenia, to finalnie kierowcy dotoczyli się do mety za Mercedesem prowadzonym przez Bernda Maylandera.
Jak się okazuje, miało to związek ze zbyt późnym oddublowaniem się zawodników, którzy przemieszali się z czołówką. Po tym procesie stawka powinna zaliczyć jeszcze jedno kółko za SC, a było to akurat ostatnie okrążenie wyścigu. Komunikat kończący okres neutralizacji, który zobaczyliśmy w transmisji, miał być wynikiem błędu.
- Przepis dotyczący okresu jazdy za samochodem bezpieczeństwa, art. B5.13.5, stanowi, że po zakończeniu procedury oddublowania należy przejechać jeszcze jedno okrążenie. Kontrola wyścigu trzymała się tych zapisów. Komunikat o zjeździe SC na tym okrążeniu wyświetlał się natomiast błędnie z powodu problemu z oprogramowaniem.

