Charles Leclerc uzyskał najlepszy czas w pierwszej sesji treningowej F1 na torze Circuit of The Americas w Austin, a w top 3 znaleźli się jeszcze Max Verstappen i Lando Norris.
FP1 w pigułce:
- ekipy testowały łatkę po wpadce z Malezji,
- Herta zastąpił Pereza,
- zespoły użyły ogromnych kratownic,
- Ferrari z poprawkami dobrze weszło w weekend,
- spokojny trening,
- Leclerc z najlepszym czasem.
Weekend wyścigowy na torze w Austin rozpoczął się przy pięknej, słonecznej pogodzie. Temperatury powietrza i asfaltu wynosiły odpowiednio 27 i 40 stopni, a porywy wiatru nie przekraczały 1,5 m/s.
Tuż przed startem sesji FIA poinformowała o planowanym na końcówkę pierwszego treningu teście zmodyfikowanych trybów pracy jednostek napędowych. Była to odpowiedź na kompromitującą wpadkę z Malezji, po której zapowiedziano napisanie kolejnej aktualizacji. Kierowcy mieli więc wykorzystać tryb do jazdy z niską przyczepnością, a program testów zakładał wolne tempo w zakręcie 15.
Pierwsze przejazdy na torze COTA zawodnicy pokonali na oponach twardych i pośrednich, notując czasy na poziomie 1:39, a nieźle prezentowały się Ferrari oraz McLareny. W miarę upływu czasu coraz więcej zawodników przesiadało się na opony miękkie, co przełożyło się na coraz lepsze tempo.
Na półmetku autorem najszybszego okrążenia był Leclerc (1:36.761), przed Hamiltonem (+0.074) i Hadjarem (+0.157). Stawkę zamykali natomiast Sainz i Albon.
Ostatecznie najlepszy czas okrążenia uzyskał Leclerc (1:36.052). Kierowca Ferrari wyprzedził Verstappena (+0.084) i Norrisa (+0.245). Czołową piątkę uzupełnili Russell (+0.326) i Antonelli (+0.408).
Sam trening nie obfitował w wiele elektryzujących wydarzeń. Spore wrażenie na początku zrobiły za to gigantyczne kratownice, które zamontowały Cadillac i Audi, przypominające bramę przy posesji. Poza tym kilka ekip, w tym Ferrari, testowało swoje usprawnienia.
To właśnie Scuderia najlepiej weszła w weekend, przynajmniej na jednym okrążeniu. W bolidzie Leclerca znalazł się poprawiony pakiet ze zmienionymi sekcjami bocznymi, a Monakijczyk dobrze wykorzystał szybszą maszynę i parokrotnie kręcił najszybsze kółka.
Pewne problemy dotknęły Russella, który początkowo narzekał na podsterowność i przednie skrzydło, a do tego przytarł komplet twardych opon. Pozostałe przygody nie były szczególnie istotne. Zdarzyło się parę szerokich wyjazdów czy wręcz sporo naruszania limitów toru, lecz obyło się bez jakichkolwiek dramatów.
Nietypowo trening pokonał Williams. Albon nabijał wolne okrążenia i w ogóle nie był skupiony na poważnym tempie. Zespół poinformował, że jest to program, który ma pomóc w rozwoju przyszłorocznego modelu.
Ładowanie danych
