George Russell był najszybszy w jedynym treningu F1 przed GP Singapuru 2026, choć w ten weekend jeździ ze starym pakietem Mercedesa. W pierwszej trójce znaleźli się jeszcze Charles Leclerc i Lando Norris, a usterkę napotkał Nico Hulkenberg.

FP1 w pigułce:

- różne strategie względem doboru ogumienia,
- Russell na szczycie przed Leclerciem i Norrisem,
- mocne przejazdy Verstappena na pośredniej mieszance,
- problemy Hulkenberga.

Jedyny trening w Singapurze odbył się w dobrych warunkach. Temperatury powietrza i nawierzchni w momencie rozpoczęcia treningu wynosiły odpowiednio 32 i 52 stopnie, a wilgotność utrzymywała się na poziomie 63%. Kierowcy od razu zabrali się do pracy, co jest oczywistym ruchem w trakcie weekendów ze sprintem. Niemal wszyscy na swoje pierwsze przejazdy wybrali twarde ogumienie.

Mocno na swój samochód i dobijanie do podłoża narzekał Hadjar, którego w pierwszych minutach usłyszeliśmy aż dwukrotnie. Trochę czasu poza kokpitem spędził też Verstappen, a jego dystans początkowo nie powalał.

Najlepiej na mieszance z białym paskiem spisał się Antonelli, wyprzedzając Leclerca i Russella. Różnice między nimi były bardzo małe - starszy z kierowców Mercedesa stracił do Włocha jedynie 0,056 sekundy. Jedynym zespołem, który obrał inną strategię, był Cadillac, którego kierowcy testowali pośrednią mieszankę.

W ostatnim kwadransie wreszcie zobaczyliśmy szybsze próby, lecz ze względu na format ze sprintem prób na miękkich oponach nie było wiele. Po ogumienie z czerwonym paskiem sięgnęli jedynie, zawodnicy Cadillaca, Ferrari oraz McLarena, a także Russell. Na kilka minut przed końcem wicelider mistrzostw pokonał bardzo mocne okrążenie i nikt nie był w stanie się do niego zbliżyć. Czołową trójkę uzupełnili Leclerc oraz Norris.

Ciekawie wyglądały też przejazdy na pośredniej mieszance. Najszybszy okazał się na niej Verstappen, a jego głównym rywalem był Antonelli. Włoch w trakcie drugiego kółka poprawiał swoje czasy w dwóch sektorach, lecz popełnił błąd w trzecim i musiał ratować się wyjazdem poza tor. Holender na samym finiszu zyskał jeszcze trochę czasu, a jego strata do czołówki, biorąc pod uwagę twardsze ogumienie, wyglądała naprawdę obiecująco.

Jedyne poważne problemy techniczne w swoim bolidzie napotkał Hulkenberg. Niemcowi na prostej startowej współpracy odmówiła skrzynia biegów, przez co przy pierwszej okazji zjechał do lewej strony w kierunku alei serwisowej. Reprezentant Audi musiał czekać na interwencję porządkowych, co wywołało wirtualny samochód bezpieczeństwa.

Ładowanie danych