Lando Norris był najszybszy w drugim treningu F1 przed GP Barcelony-Katalonii 2026, o włos wyprzedzając George'a Russella oraz Oscara Piastriego. Głównym bohaterem sesji zostały jednak same opony, które słabo znosiły hiszpański upał.
FP2 w pigułce:
- dobra forma McLarena,
- zepsuta maszyna Lawsona,
- brak rytmu Hamiltona,
- ogromna degradacja opon,
- Hadjar przyciągał problemy.
Temperatury powietrza i nawierzchni w momencie rozpoczęcia sesji wynosiły odpowiednio 29 i 48 stopni, czyli były niemalże takie same jak podczas FP1. Różnice oglądaliśmy natomiast w składach, ponieważ do popołudniowych przejazdów przystąpili już etatowi kierowcy.
Na początku zmagań obejrzeliśmy sporo korekt. Najpierw swój samochód musiał opanować Verstappen, a chwilę później zarzuciło Russellem, który również skutecznie założył kontrę. Następnie realizator skierował uwagę na Antonellego, który po szerokim wyjeździe także odpuścił okrążenie.
Po 16 minutach treningu pojawiła się wirtualna neutralizacja, ponieważ tuż po wyjeździe z alei serwisowej zatrzymał się Lawson. Nowozelandczyk przekazał przez radio, że skrzynia biegów odmówiła posłuszeństwa. Porządkowi szybko poradzili sobie z usunięciem bolidu i kierowcy mogli kontynuować jazdę.
Na półmetku sesji prowadził Piastri przed Russellem i Verstappenem. Czterokrotny mistrz jako jedyny z tej trójki ustanowił swój czas na miękkiej mieszance. Chwilę później po ogumienie z czerwonym paskiem sięgnął Leclerc, lecz nie zdołał wyprzedzić Australijczyka. Problemy miał za to Cadillac, a Bottas wciąż nie miał na koncie żadnego pomiarowego okrążenia.
Później doszło do ciekawej sytuacji z udziałem reprezentantów Red Bulla i Alonso. Dwa samochody z Milton Keynes powoli wyjeżdżały z alei serwisowej, a Hiszpanowi spieszyło się na tyle, że balansował przy ciągłej linii, ryzykując wykroczeniem. Gdy linia się skończyła, natrafił na Hadjara, który jednak wystawił rękę, aby przeprosić dwukrotnego mistrza świata. Następnie arbitrzy odnotowali zachowanie Alonso, informując o potencjalnym przewinieniu.
Najlepszy czas niespodziewanie uzyskał Norris, który pokonał Russella o 0,009 sekundy. Będący na trzecim miejscu Piastri również ukończył bardzo blisko, natomiast większą stratę na czwartej pozycji odnotował Leclerc. Antonelli i Verstappen też nie nawiązali do ścisłej czołówki, a daleko znalazł się Hamilton, który narzekał na tył bolidu.
Mało brakowało, aby doszło do kolizji Hadjara z Perezem. Meksykanin nie spodziewał się Francuza po wewnętrznej, a ten musiał ratować się przejazdem przez trawę. Kierowca Red Bulla w komunikacie radiowym wyraził swoje niezadowolenie, aczkolwiek obyło się bez krzyków. Sędziowie szybko poinformowali, że przeanalizują ten incydent.
Sporą podsterowność zobaczyliśmy z kamery pokładowej Russella. Brytyjczyk złapał sporo żwiru w zakręcie nr 10, ale wrócił do jazdy. W samej końcówce na hamulce narzekał Antonelli. W obu Mercedesach bardzo widoczna była również degradacja opon, ale nie dotyczyło to tylko tego zespołu.
Po wywieszeniu flagi w szachownicę inżynier Hamiltona poinformował go, że problemy z oponami są spore, a tempo spada o 0,3 sekundy na okrążenie. Siedmiokrotnemu mistrzowi powiedziano też, że wszyscy cierpią dziś na coś podobnego.
Ładowanie danych
