George Russell był najszybszy w trzecim treningu F1 przed GP Austrii 2026, minimalnie wyprzedzając Kimiego Antonellego. Na jednym okrążeniu wreszcie pokazało się Ferrari, a Lewis Hamilton znalazł się nieco ponad jedną dziesiątą za liderem.
FP3 w pigułce:
- Mercedes faworytem przed kwalifikacjami,
- małe różnice w czołówce,
- spokojna sesja bez incydentów.
Temperatury powietrza i nawierzchni w momencie rozpoczęcia trzeciej sesji wynosiły odpowiednio 30 i 50 stopni Celsjusza. Początek tradycyjnie nie obfitował w akcję, a jedynym kierowcą, który wyjechał na tor, był Perez. Po kwadransie zmagań zaledwie czterech zawodników miało na koncie okrążenia pomiarowe. Hadjar pochwalił balans swojego samochodu, który był sporym problemem podczas piątkowych treningów.
Chwilę później aleję serwisową zaczęło opuszczać wielu kierowców, a dominowała rzecz jasna miękka mieszanka opon. Ponownie bardzo dobrze prezentowali się kierowcy McLarena, natomiast długo czekaliśmy na pierwsze czasy Antonellego i Verstappena. Włoch z dużą przewagą objął prowadzenie, notując najlepsze rezultaty we wszystkich trzech sektorach, a czterokrotny mistrz świata awansował na drugą pozycję.
Na półmetku sesji wciąż prowadził Antonelli, lecz Russell zbliżył się do niego na zaledwie 0,017 sekundy. Trzecie miejsce zajmował Leclerc, a za nim plasowali się Verstappen, Hamilton oraz dwaj kierowcy McLarena. Następnie szybkie próby zaliczyli reprezentanci ekipy z Woking. Piastri wskoczył na trzecie miejsce, a Norris uplasował się tuż za nim.
Podczas przejazdu Hamiltona było widać, że jego samochód nie prowadzi się tak, jak powinien. Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja u lidera mistrzostw, który ponownie pojechał znakomicie i wypracował nad zespołowym kolegą aż 0,416 sekundy przewagi. Wciąż swojego przejazdu na miękkiej mieszance nie miał Hadjar, który korzystał z twardego kompletu opon.
Na problemy ze skręcaniem narzekał Alonso, który tuż po tym zameldował się u swoich mechaników. Na kilkanaście minut przed końcem czołówka wyjechała na kolejną serię szybkich okrążeń. Uwagę na siebie zwrócił Hamilton, który po bardzo mocnym przejeździe stracił do Antonellego jedynie 0,077 sekundy, wreszcie pokazując tempo Ferrari. Czołową trójkę uzupełnił Russell, a za nim znaleźli się Norris i Verstappen. Cała pierwsza piątka mieściła się w niewielkiej różnicy czasowej, co zwiastuje emocjonujące kwalifikacje.
Bardzo dobrze prezentowali się także kierowcy Racing Bulls, którzy zajmowali ósme i dziewiąte miejsce. O awans do czołowej dziesiątki w kwalifikacjach z pewnością powalczy również Gasly, a stawkę zgodnie z oczekiwaniami zamykali kierowcy Cadillaca oraz Astona Martina.
Pod koniec raz jeszcze poprawił się Piastri i awansował na piątą lokatę, a w końcu po miękką mieszankę sięgnął też Hadjar. Francuza było jednak stać jedynie na pokonanie kierowców VCARB.
Na kilka minut przed końcem mocne okrążenie przejechał Russell i okazał się minimalnie szybszy od Antonellego. Włoch próbował odpowiedzieć, aczkolwiek jego kółko nie było idealne i zdecydował się je odpuścić.
Ładowanie danych
