• Home
  • F1
  • Giovinazzi sądzi, że nie przeszedł do Ferrari przez problemy w sezonie 2019
Giovinazzi sądzi, że nie przeszedł do Ferrari przez problemy w sezonie 2019

(fot. Sauber Group)

Giovinazzi sądzi, że nie przeszedł do Ferrari przez problemy w sezonie 2019

Antonio Giovinazzi przypuszcza, że to trudności w minionym sezonie mogły zniweczyć jego szanse na zostanie podstawowym kierowcą Ferrari od 2021 roku.

Włoch w 2019 roku przejechał swój pierwszy pełny sezon na szczycie motorsportu, jednak swój debiut zaliczył już 2 lata wcześniej, zastępując niedysponowanego Pascala Wehrleina w Sauberze. Był to słodko-gorzki początek - zawodnik w Australii pokazał się przyzwoicie, ale w Chinach przydarzyły mu się aż dwa wypadki.

Na swoje pierwsze punkty w F1 musiał czekać aż do GP Austrii 2019. Wcześniej, ale także później, nadal nie zawsze wystrzegał się błędów. Chociaż druga połowa poprzedniego sezonu wyszła mu lepiej i punktował w niej trzykrotnie, jego pozycja w pewnym momencie znacznie osłabła. Stało się tak po GP Belgii, w którym Giovinazzi rozbił się pod sam koniec, łatwo oddając punkty swoim rywalom. 

Nie do końca udany sezon spowodował, że gdy jasne stało się zwolnienie jednego z foteli w Ferrari, o Antonio mówiło się raczej głównie ze względów paszportowych, zwracając uwagę na to, że nie jest on jeszcze sportowo gotowy na taki awans. Sam zawodnik ma świadomość, czego zabrakło mu, by przekonać Mattię Binotto.

- To może nie był odpowiedni czas, będąc tylko po 23 wyścigach. Oczywiście, że gdyby Ferrari zadzwoniło w tym roku, zgodziłbym się od razu. Jednak w mojej karierze miałem kilka drobnych momentów, które wpłynęły na późniejsze wydarzenia - tłumaczył w rozmowie ze Sky.

- Mam za sobą tylko jeden sezon. Wiem, że Charles również przejechał jeden i przeszedł do Ferrari. Jednak jeśli spojrzymy wstecz, ja miałem trochę problemów z samochodem także w drugiej części sezonu. Chociaż rozwijałem się jako kierowca, wyniki nie szły w parze z tym. Cieszyłem się jednak z bycia na liście kierowców, którzy mogli zająć to miejsce.

Giovinazzi nie traci nadziei na spełnienie swoich marzeń, ale by miał okazję dumnie nosić czerwony kombinezon, najpierw będzie musiał pokazać wiele za kierownicą Alfy Romeo.

- Ciągle jestem częścią Ferrari. Mattia twierdzi, że oni nadal śledzą mnie i moją karierę, a to coś naprawdę wielkiego. Nadal jestem kierowcą Ferrari, więc jestem pewny, że walcząc i pracując tak, jak zawsze to robiłem, mogę mieć szansę w przyszłości - dodał.

 

Dodaj komentarz

Musisz być zalogowany aby dodawać komentarze.
Załóż konto lub Zaloguj się