• Home
  • F1
  • GP Rosji 2020: To whom it may concern - Bottas wygrywa w Soczi!
GP Rosji 2020: To whom it may concern - Bottas wygrywa w Soczi!

(fot. Mercedes | Racing Point | McLaren | AlphaTauri)

GP Rosji 2020: To whom it may concern - Bottas wygrywa w Soczi!

Na północy góry Ural, na południu Morze Czarne, a pośrodku ogromna wioska olimpijska oraz tor malowniczo położony tor wyścigowy. Krasnodarski Kraj, Rosja, po raz pierwszy w tym sezonie Formuła 1 opuściła Europę, przenosząc się już trochę bliżej Azji, nieopodal granicy z Gruzją.

Soczi to jeden z ulubionych torów Valtterego Bottasa, który od początku obecności tego obiektu w kalendarzu, bywał tam bardzo szybki. Wczorajsza sesja kwalifikacyjna pokazała jednak, że to Lewis Hamilton wydaje się być lepiej przygotowany do ścigania w Rosji. Jeżeli sześciokrotny mistrz świata zatryumfuje w Soczi, to zrówna rekord wszech czasów należący do Michaela Schumachera, który wygrał 91 wyścigów. W ten weekend rekord wszech czasów wyrównuje także Kimi Raikkonen. Fin 322 raz ustawia się na polu startowym, doganiając dorobkiem Rubensa Barrichello.

Po tym jak Alex Albon oraz Nicholas Latifi zostali cofnięci o 5 pozycji, na starcie, do piątego rzędu awansował Charles Leclerc. Przed rozpoczęciem wyścigu najważniejszym tematem była jednak wisząca w powietrzu kara czasowa dla Lewisa Hamiltona, który wykonał próbny start w innym miejscu, niż było to narzucone przez dyrekcję wyścigu.

Bardzo ciekawą statystyką jest, że kierowca startujący z Pole Position nigdy nie dojeżdżał do pierwszego zakrętu na prowadzeniu. Czy w tym roku będzie inaczej?

Bottas szybki na starcie, fatalny błąd Sainza

Doskonały start pary Mercedesów, Valtteri Bottas rzucił się w pogoń za Lewisem Hamiltonem, podczas gdy Max Verstappen stracił pozycję na rzecz Daniela Ricciardo. Hamilton obronił prowadzenie, a za plecami czołówki doszło do dwóch dużych incydentów, które zaowocowały pojawieniem się samochodu bezpieczeństwa. Fatalny błąd popełnił Carlos Sainz, hiszpański kierowca przestrzelił prawy zakręt i skorzystał z drogi awaryjnej, którą chwilę wcześniej wybrał Max Verstappen. Sainz wchodził jechał jednak pod zupełnie innym kątem i przecenił swoje możliwości, rozbijając bolid i odpadając z wyścigu na pierwszym okrążeniu.

Pecha miał także Lance Stroll, który chwilę później w ferworze walki na torze został puknięty w tył przez Charlesa Leclerca, stracił panowanie nad autem i roztrzaskał bolid Racing Point, również kończąc swój udział w wyścigu.

Podczas neutralizacji w boksach pojawili się Alexander Albon, George Russell oraz Lando Norris. Lando stracił sporo pozycji na starcie i przed zakończeniem neutralizacji zajmował ostatnią pozycję na torze, meldując przez radio możliwe uszkodzenia swojego McLarena. Samochód bezpieczeństwa zjechał z toru na 5. okrążeniu. Przed restartem w wyścigu prowadził Hamilton, za nim Bottasa, Verstappen, Ocon, Ricciardo, Perez, Gasly, Leclerc oraz zaskakująco na 9 i 10 pozycji para Magnussen Grosjean.

Warto zwrócić uwagę na to, że w czołówce na miękkich oponach poza parą Renault, Perezem oraz Gaslym jechał także Lewis Hamilton. Brytyjczyk jechał odwróconą strategią, w stosunku do Valtterego Bottasa. Na tym etapie na hardach znajdowali się Kwiat oraz zajmujący ostatnie pozycje Raikkonen, Russell, Albon i Norris. Podczas restartu Lewis bardzo mocno zwolnił stawkę, jadąc o wiele wolniej od samochodu bezpieczeństwa. Dzięki temu udało się obronić prowadzenie przed Valtterim Bottasem, a sam restart był zaskakująco spokojny.

Dwie kary dla Hamiltona - stracona szansa na zwycięstwo?

Na samym końcu doszło do walki między Lando Norrisem i Alexandrem Albonem. W tym samym czasie sędziowie poinformowali, że Lewis Hamilton otrzymuje dwie kary, po 5 sekund każda. Łącznie więc Brytyjczyk będzie musiał spędzić w boksach o 10 sekund więcej, co w połączeniu z jazdą na miękkich oponach, czyli ze skróceniem pierwszego stintu, nie jest dobrą wiadomością dla Mercedesa. Współwinnym tej sytuacji jest Peter Bonnington, inżynier wyścigowy Hamiltona, który potwierdził, że Lewis może wykonać próbny start dokładnie w tym miejscu.

Pierwsze okrążenia po restarcie były bardzo monotonne, a najciekawsza walka miała miejsce w końcu stawki, gdzie próbujący odrabiać pozycje Lando Norris oraz Alex Albon, próbowali uporać się z Georgem Russellem. Cała trójka jechała bardzo wolnym tempem i po 8 okrążeniach po restarcie traciła już ponad 36 sekund do lidera. W końcu po błędzie na dohamowaniu Russella, który mocno zblokował koła, udało się uporać z kierowcą Williamsa.

Na 15. okrążeniu Sergio Perez wyprzedził Daniela Ricciardo awansując na 5. pozycję. Meksykański kierowca wykorzystał wewnętrzną długiego lewego zakrętu nr 3. Chwilę później Ricciardo jako pierwszy kierowca z czołówki zjechał do boksów po komplet nowych, twardych opon.

Po serii najszybszych okrążeń na 17. okrążeniu do boksów zjechał Lewis Hamilton. Lider wyścigu musiał czekać 10 sekund zanim mechanicy przystąpili do zmiany opon. W rezultacie Hamilton spadł na 11. pozycję, między Sebastiana Vettela i Kimiego Raikkonena. Nadal udało mu się wyjechać przed Danielem Ricciardo.

Kolejni kierowcy zjeżdżali do boksów, a Hamilton awansował wyprzedzając m.in. Sebastiana Vettela. W czołówce na prowadzeniu nadal Valtteri Bottas, za nim Max Verstappen, Sergio Perez i jadący na 4. pozycji Charles Leclerc. Warto odnotować, że Esteban Ocon po wizycie w boksach wrócił na tor przed Danielem Ricciardo i Francuz musiał odrabiać stratę do kolegi z zespołu, który jadąc 5 sekund przed Australijczykiem doganiał Sebastiana Vettela. Przed tą parą z boksów wyjechał Sergio Perez, który w ten sposób wyprzedził kierowców Renault i w prowizorycznej klasyfikacji znajdował się za Lewisem Hamiltonem.

Beznadziejnie wykonane team orders w Renault

Na 25. okrążeniu Esteban Ocon przepuścił Daniela Ricciardo. Francuzowi nie udało się skutecznie zaatakować Sebastiana Vettela, więc zespół uznał, że da szansę Danielowi. Sytuacja wyglądała kuriozalnie, bo Ricciardo wyprzedzając Ocona zblokował koła, przestrzelił zakręt i uszkodził opony. Chwilę później do boksów zjechał Max Verstappen, którego postój potrwał zaledwie 1,9 s. Verstappen wrócił na tor 5 sekund przed Lewisem Hamiltonem, za plecami Daniiła Kwiata. Na kolejnym okrążeniu mechaników odwiedził Valtteri Bottas. Fin był na uprzywilejowanej pozycji i wrócił do rywalizacji nie tracąc prowadzenia.

Ricciardo faktycznie dogonił Vettela i po kilku zakrętach uporał się z kierowcą Ferrari dając lekcję młodszemu koledze z zespołu, który nie dość, że na pierwszym stincie był nieco szybszy od Daniela, to jeszcze jechał na świeższych oponach.

Sędziowie uznali jednak, że Daniel zasługuje na 5 sekund kary za wyjechanie z toru podczas „wyprzedzania” Estebana Ocona. Fatalnie wykonane team orders w Renault. Na tym etapie wyścigu wszyscy poza Vettelem, Albonem oraz Russellem, znajdowali się na twardych oponach. Zawodnik Red Bulla jechał na 16. pozycji, podczas gdy Norrisowi udało się przebić na 12. miejsce z opcją awansu o dwie pozycje po zjeździe Raikkonena i Vettela.

Na 31. okrążeniu mechaników odwiedził faworyt lokalnej publiczności, Daniił Kwiat. Rosyjski kierowca maksymalnie przeciągnął swój pierwszy stint i jechał na 4. pozycji. Daniił wrócił na tor tuż przed Pierrem Gaslym. W jego ślady poszedł Sebastian Vettel, który wyjechał na 16. miejscu, za tylnym skrzydłem Alexandra Albona. Zawodnik Red Bulla dwukrotnie zjeżdżał do tej pory do boksów. Najdłużej na torze pozostał Kimi Raikkonen. Fin przedłużył swój stint aż do 37 okrążeń i powrócił do rywalizacji przed parą Williamsów, 13 sekund za Sebastianem Vettelem.

Daniel Ricciardo wyrabiał sobie coraz większą przewagę nad Charlesem Leclerciem, który po wizycie w boksach przedzielił parę Renault. Australijczyk pozostał optymistą nawet wtedy, kiedy inżynier przekazał mu informację o dodatkowych 5 sekundach doliczonych do wyników wyścigu. 15 okrążeń przed końcem stawce przewodził Valtteri Bottas. 12 sekund za nim jechał Max Verstappen, który miał kolejne 10 sekund przewagi nad Lewisem Hamiltonem. Na tym etapie dalej jechali Perez, Ricciardo, Leclerc, Ocon, Kwiat, Gasly, a ostatni punkt trzymał w garści Lando Norris ścigany przez Kevina Magnussena i Alexa Albona.

Wirtualna neutralizacja i ostatnia szansa na emocje

Do ciekawej sytuacji doszło na 42. okrążęniu. Sebastian Vettel wyprzedzał na pierwszym zakręcie Romaina Grosjeana. Seb nie zostawił Romainowi dużo miejsca po zewnętrznej, obaj kierowcy zetknęli się oponami, a Grosjean chciał powrócić na tor alternatywną drogą wytyczoną przez sędziów. Było już za późno i zawodnik Haasa skosił dwa znaczniki. Sędziowie uznali, że przyda się chwila wirtualnej neutralizacji, z której spróbował skorzystać Pierre Gasly. Zawodnik AlphaTauri dostał od zespołu komplet nowych opon, niestety neutralizacja zakończyła się bardzo szybko, dokładnie kiedy Gasly podjeżdżał na miejsce serwisowe. 

Na 8. okrążeń przed końcem Pierre dogonił walczącą parę Albon/Norris. W grę wchodziły miejsca 9, 10 oraz 11, więc do zyskania były 2 punkty. Świeże opony w bolidzie AlphaTauri i kilka widowiskowych akcji później, Gasly bez problemy uporał się z Red Bullem i McLarenem powracając na swoją pozycję. Mocno zniszczone opony w bolidzie Lando Norrisa nie dały mu żadnych szans, Brytyjczyk musiał zjechać do boksów i kilka okrążeń przed końcem odpadł z rywalizacji o punkty. 

Do samego końca nie zmieniło się jednak nic i to właśnie Valtteri Bottas dojechał do mety na prowadzeniu. Kierowca Mercedesa dostał to zwycięstwo w prezencie od swojego zespołowego kolegi i jego inżyniera wyścigowego. Ciekawe czy udałoby mu się powalczyć o zwycięstwo czystym tempem wyścigowym. Drugi stopień podium dla Maxa Verstappena, a na trzeciej pozycji rywalizację kończy Lewis Hamilton. Bottasowi udało się wywalczyć także dodatkowy punkt za najszybsze okrążenie.

Grand Prix Rosji 2020 - wyniki

PozycjaKierowcaZespółCzas
1.Valtteri BottasMercedes1:34.00.364
2.Max VerstappenRed Bull+7.729
3.Lewis HamiltonMercedes+22.729
4.Sergio PerezRacing Point+30.558
5.Daniel RicciardoRenault+52.065
6.Charles LeclercFerrari+62.186
7.Esteban OconRenault+68.006
8.Daniił KwiatAlphaTauri+68.740
9.Pierre GaslyAlphaTauri+89.766
10.Alexander AlbonRed Bull+97.860
11.Antonio GiovinazziAlfa Romeo+1 okr.
12.Kevin MagnussenHaas+1 okr.
13.Sebastian VettelFerrari+1 okr.
14.Kimi RaikkonenAlfa Romeo+1 okr.
15.Lando NorrisMcLaren+1 okr.
16.Nicholas LatifiWilliams+1 okr.
17.Romain GrosjeanHaas+1 okr.
18.George RussellWilliams+1 okr.
19.Lance StrollRacing PointDNF
20.Carlos SainzMcLarenDNF

Dodaj komentarz

Musisz być zalogowany aby dodawać komentarze.
Załóż konto lub Zaloguj się