• Home
  • F1
  • GP Sakhiru: PEREZ WYGRYWA NIESAMOWITY WYŚCIG!
GP Sakhiru: PEREZ WYGRYWA NIESAMOWITY WYŚCIG!

(fot. RP, Mercedes, F1, Renault)

GP Sakhiru: PEREZ WYGRYWA NIESAMOWITY WYŚCIG!

CO TUTAJ SIĘ DZIAŁO?! NIESAMOWITY WYŚCIG, KTÓRY SKOŃCZYŁ SIĘ WYGRANĄ SERGIO PEREZA PRZED OCONEM I STROLLEM. TO NAPRAWDĘ SIĘ STAŁO!

Finalne ustawienie delikatnie różniło się od tego z kwalifikacji po karach dla Lando Norrisa i Pietro Fittipaldiego. Panowie po przesunięciach za wymianę elementów silnika ustawili się na kolejno 19 i 20 miejscu startowym.

Świetny start George’a Russella, który w pierwszym zakręcie wyprzedził Bottasa. Fin miał mocny uślizg w dwójce, co sprawiło, że zrównali się z nim Perez oraz Verstappen. Na dojeździe do czwórki hamowanie opóźnił Leclerc, który próbował wjechać pod pachę Perezowi, ale zablokował koła. Uderzył w Meksykanina, co spowodowało reakcję łańcuchową. Perez się obrócił, Monakijczyk pojechał prosto, a Max próbując ich wyminąć, stracił panowanie, jadąc poza torem i wjechał w bandę.

Jedynie Perez z tej trójki kontynuował jazdę, ale spadł na ostatnie miejsce po wizycie w boksach.

Restart mieliśmy na 7 okrążeniu. Świetnie zachował się prowadzący Russell. Carlos Sainz zabierał się za Bottasa z powodzeniem. Niestety Hiszpan nie zmieścił się w czwórce i Bottas go wyprzedził.

Lando Norris rewelacyjnie zaczął wyścig i szybko awansował na 9 miejsce. To zwiastowało bardzo dobry wynik McLarena. W jego ślady nie mógł pójść Alex Albon, który nie mógł wyprzedzić Vettela.

Perez zyskiwał pozycję w bardzo szybkim tempie. Po 10 okrążeniach był już 12, tuż za Albonem. Obaj panowie poradzili sobie z Vettelem zyskując po pozycji.

Valtteri Bottas miał problemy w dojeździe do jedynki i zblokował mocno opony. Widać było, że mocno chce dogonić Russella, a taka jazda mogła źle się odbić na ogumieniu.

Nicholas Latifi ścigał się z Kevinem Magnussenem i 13 pozycję. Kanadyjczyk jechał bardzo dobry wyścig, a Jack Aitken jechał przed Kimim Raikkonenem.

Albon po jechaniu 10 okrążeń za Lando Norrisem w końcu był w stanie go wyprzedzić, ale wyglądało na to, że Brytyjczyk po prostu miał duży problem z oponami. To potwierdziło się na końcu okrążenia. Jak cień za nim jechał Sergio Perez, który od razu wyprzedził Lando, a zaraz potem bez większych problemów dał sobie radę z Albonem. Co tam, Helmut?

Z kierowców walczących realnie o podium pierwszy w boksie zamedlował się na 28 okrążeniu Daniił Kwiat. Po nim do boksu zjechał Carlos Sainz, który po pit stopie wyjechał na 9 pozycji. Jego strategię na kolejnym pokrył Ricciardo, który stracił pozycje na rzecz Daniiła Kwiata. To na jego pitstop Renault powinno było zareagować.

Russell spokojnie kontrolował wyścig. Miał 3 sekundy przewagi nad Bottasem i był blisko zdobycia odpowiedniej przewagi, żeby wrócić przed Lancem Strollem, który był w tym momencie trzeci. Oczywiście Kanadyjczyk nie był jeszcze w boksie, tak samo jak Esteban Ocon i Alex Albon.

Czołowa dziesiątka na 35 okrążeniu: RUS BOT STR OCO PER ALB SAI KVY RIC GAS.

Będąc blisko półmetka zastanawialiśmy się czy kierowcy, którzy nie zjechali do boksu, będą w stanie pojechać na jeden pitstop. Wszystko wskazywało na to, że Mercedes powinien sobie z tym poradzić, szczególnie jak Russell donosił przez radio, że jego opony są w porządku.

Esteban Ocon zjechał na 42 okrążeniu do boksu po twarde opony. Wyjechał przed Lando Norrisem i miał przed sobą pusty tor, dzięki czemu mógł mocno cisnąć. Stroll zareagował na to od razu, ale żałożono mu mieszankę pośrednią. Stroll urzymał pozycję przed Oconem na żyletki. Dość szybko za wyprzedzanie zabrał się Esteban i dał sobie radę z bolidem Racing Point! Świetna walka!

George Russell zjechał do boksu na 46 okrążeniu. Świetna zmiana, 2,4 sekundy, założone twarde opony i zostało mu tylko naciskać najbardziej jak się dało. Fantastycznym tempem dysponował po pitstopie i Bottas w oczach tracił swoją przewagę. Połykał kolejne sekundy i w ciągu dwóch okrążeń zniwelował stratę do 17 sekund z 20 przy wyjeździe.

Alex Albon wyjechał z boksu na 49 okrążeniu na 11 pozycji, a Sergio Perez na 9 pozycji. Okrążenie później w boksie zameldował się Bottas. Założono mu twarde opony, ale to był łabędzi śpiew. Russell miał gigantyczną przewagę. Fin tracił blisko 9 sekund do Brytyjczyka.

Walka o trzecie miejsce nie była nawet blisko rozstrzygnięcia. W grze byli Sainz, Kwiat, Ricciardo, Gasly, Ocon, Stroll i Perez. Na 52 okrążeniu drugi raz u swoich mechaników zameldował się Pierre Gasly. Pytaniem pozostawało tempo Francuza.

W międzyczasie Albon w końcu wyprzedził Pereza, a przypominam, że Perez z ekstra pitstopem był w tym momencie 9 sekund przed nim na 8 pozycji. Taj był 9. Wnioski… sami wiecie.

Daniił Kwiat powtórzył manewr kolegi z zespołu i również odwiedził aleję serwisową po raz drugi na 55 okrążeniu. Nicholas Latifi zakończył swój wyścig na tym samym okrążeniu. Jego Williams uległ awarii, a to spowodowało nam wirtualny samochód bezpieczeństwa. Z tego skorzystał Lando Norris, Sebastian Vettel, Antonio Giovinazzi i Kevin Magnussen. Chwilę po VSC zjechali Carlos Sainz i Daniel Ricciardo.

Wyglądało na to, że Ocon, Stroll i Perez wyjdą na tym zdecydowanie lepiej. Walka pomiędzy Racing Point trwała, a zakończyła się tym, że Meksykanin zrobił kolegę z zespołu jak chłopca. Chwilę potem pozycję na jego rzecz stracił Ocon. Perez w tym momencie jechał po niemal pewne podium.

Aitken stracił przednie skrzydło i szybko doczekaliśmy się VSC. Brytyjczyk wyleciał z toru na ostatnim zakręcie w stylu Alexa Albona i urwał skrzydło o bandę. Chwilę później Michael Masi zdecydował się na pełny samochód bezpieczeństwa.

Mercedesy zdecydowały się na podwójny pitstop pod samochodem bezpieczeństwa, który przebił swój słynny pitstop z Hockenheim. Mechanicy pomylili mieszanki u Russella, potem nie mogli dojść do ładu z oponami Bottasa, a finalnie George musiał zjechać do pitstopu jeszcze raz. Mercedes na tym wszystkim stracił pewny dublet.

Perez, Ocon, Stroll, Bottas i Russell. Stroll o mało nie wpadł na Ocona przy restarcie wyścigu. Perez spokojnie odjechał stawce, a George naciskał mocno na Valtteriego. Rewelacyjnym atakiem w ósemce wyprzedził Bottasa i rzucił się w pogoń za czołową trójką.

Dwa okrążenia później wyprzedził w jedynce bez większych problemów Lance’a Strolla. Fenomenalnym tempem jechał Brytyjczyk. Szybko dogonił Ocona i awansował na drugie miejsce.

Valtteri Bottas został na lodzie. W tym całym zamieszaniu mechanicy finalnie nie zmienili mu opon i jechał na starych hardach.

To niestety oznaczało, że nie miał jak bronić się przed praktycznie całym środkiem stawki. Spadł na 8 pozycję, nawet za Albona.

George Russell na 79 okrążeniu dostał komunikat, że przebił prawą tylną oponę w swoim bolidzie. To realnie oznaczało koniec marzeń o podium.

Perez prowadził w wyścigu, za nim jechał Esteban Ocon, a podium zamykał Lance Stroll. Tam nadal było bardzo blisko i Carlos Sainz z Danielem Ricciardo nadal realnie walczyli o podium.

Russell leciał jak wściekły na miękkiej mieszance. Szybko awansował z 15 miejsca na 11 i gonił Norrisa, znajdującego się w punktach.

Norris walczył z Gaslym, ale finalnie to George wskoczył na 10 miejsce.

Niesamowicie zakończył się ten wyścig. Sergio Perez wygrał, drugi był Esteban Ocon a podium zamknął Lance Stroll!

Grand Prix Sakhiru 2020 - wyniki:

PozycjaKierowcaZespółCzas
1.Sergio PerezRacing Point 
2.Esteban OconRenault 
3.Lance StrollRacing Point 
4.Carlos SainzMcLaren 
5.Daniel RicciardoRenault 
6.Alex AlbonRed Bull 
7.Daniił KwiatAlphaTauri 
8.Valtteri BottasMercedes 
9.George RussellMercedes 
10.Lando NorrisMcLaren 
11.Pierre GaslyAlphaTauri 
12.Sebastian VettelFerrari 
13.Antonio GiovinazziAlfa Romeo 
14.Kimi RaikkonenAlfa Romeo 
15.Kevin MagnussenHaas 
16.Jack AitkenWilliams 
17.Pietro FittipaldiHaas 
18.Nicholas LatifiWilliamsDNF
19.Max VerstappenRed BullDNF
20.Charles LeclercFerrariDNF

Dodaj komentarz

Musisz być zalogowany aby dodawać komentarze.
Załóż konto lub Zaloguj się