Od sezonu F1 2027 Alpine będzie mieć nowego sponsora tytularnego. To wyjątkowa współpraca, na mocy której do ekipy dołączy Gucci. Nową nazwą tego zespołu będzie Gucci Racing Alpine Formula One Team.
Gucci, włoski dom mody, to tak znana marka, której w ogóle nie trzeba przedstawiać. Firma jest kojarzona przede wszystkim z luksusem i przepychem, a od przyszłego roku stanie się ważną częścią padoku F1, zasilając jedną ze stajni.
Wybór padł na Alpine, co zapewne ma jakieś konotacje właścicielskie. Gucci należy obecnie do koncernu Kering, którego CEO jest niedawny prezes Grupy Renault, Luca de Meo, prywatnie wielki fan królowej motorsportu. Jest on zresztą cytowany w komunikacie prasowym.
Gucci zastąpi bardzo rozpoznawalne w wyścigowym światku BWT, które na dobre wprowadziło do Formuły 1 słynny różowy kolor. Ten przez lata zdobił bolidy Force India, a od 2022 znalazł miejsce na konstrukcjach Alpine, gdzie jest to dziś. Było to doskonale widoczne, gdy zespół wielokrotnie wystawiał do rywalizacji różowe malowania.
Zmiana nazwy i umieszczenie Gucci Racing na samym początku nazwy są oczywiście bardzo wymowne. Ściągnięcie nowego sponsora tytularnego musi mieć również ogromny wpływ na tożsamość Alpine, w tym malowanie samochodu oraz to, jak ekipa z Enstone będzie prezentować się w padoku. Trudno wręcz wyobrazić sobie, by było inaczej.
Szczególnie interesujące może być tu połączenie kolorów. Alpine kojarzy się przecież z niebieskim, a Gucci pokazało się w czerni, ze złotym logotypem, dodając do tego swoje charakterystyczne paski.
Zdaniem The Race Francuzi na umowie z luksusową marką zarobią fortunę, nawet 50-60 milionów dolarów rocznie, choć w skali F1 nie są to rekordowe sumy za sponsoring tytularny. Sama umowa ma być wieloletnia.


