Haas to trzeci zespół F1, który pochwalił się malowaniem swojego bolidu na sezon 2026. Schemat został nieco odświeżony ze względu na szerzej zakrojoną współpracę z Toyotą.
Amerykańska stajnia od października 2024 współpracuje z Japończykami na gruncie technicznym i marketingowym, a od sezonu 2026 obie strony postanowiły nawiązać partnerstwo tytularne. Toyota Gazoo Racing w trakcie nadchodzących mistrzostw będzie więc umieszczona w nazwie, której pełna wersja to TGR Haas F1 Team.
Z tego powodu naturalne było rozszerzenie prezencji TGR na malowaniu modelu VF-26. W zeszłym roku logotyp był przede wszystkim zlokalizowany na tylnym skrzydle, a teraz będzie widoczny m.in. na przednim skrzydle czy pokrywie silnika, przy jednoczesnym ładnym wkomponowaniu brandingu w oklejenie maszyny.
Dodatkowo odświeżony został sam schemat kolorystyczny. Bolid, który ostatnio był biało-czarny, z małą porcją czerwonego, teraz jest w dużej mierze biały z dodatkiem czerwonego. Czarnych elementów w porównaniu do zeszłego sezonu jest wyraźnie mniej, co również pasuje do zmian, które zaszły na gruncie sponsorskim.
Dostępne niżej zdjęcia to graficzne wizualizacje VF-26, choć samo wydarzenie zapowiadano raczej w formie ujawnienia barw. Jasne jest jednak, że na tym etapie zespoły kryją się na tyle, na ile mogą. Haas w przeszłości, np. w 2022 roku, potrafił nałożyć malowanie na teoretycznie prawdziwą, lecz w rzeczywistości bardzo wstępną wersję maszyny, inną od tej, która opuściła garaż na testach.
Dzisiejsza prezentacja ogólnie rozpoczyna dość intensywny tydzień z premierami malowań maszyn. Do końca tygodnia, przed zamkniętymi testami w Barcelonie, zobaczymy jeszcze materiały od Audi, Hondy, Mercedesa, Ferrari i Alpine. Z uwagi na nagromadzenie terminów, czyli pokazy Włochów i Francuzów, które zaplanowano na piątek, Haas przeniósł się zresztą na dziś, na poniedziałek, aby uniknąć rozproszenia uwagi.
Pełny kalendarz prezentacji, wraz z ujawnionymi już malowaniami, jest dostępny TUTAJ.

