Isack Hadjar opuści kolejny wyścig F1 i nie pojedzie w nadchodzącym GP Hiszpanii na nowym torze w Madrycie. 

Hadjar nabawił się urazu ręki pod koniec przerwy wakacyjnej, na treningu bokserskim, w związku z czym nie był w stanie rywalizować w Holandii oraz we Włoszech. Ze względu na to, że rundy na Monzy i w Madrycie wypadają bezpośrednio po sobie, bez żadnego wolnego weekendu, pewne wydawało się, że Francuza zabraknie również w Hiszpanii.

Przed GP Włoch Red Bull poczekał aż do środy z potwierdzeniem absencji, ale tym razem nic takiego nie miało miejsca. Oficjalny komunikat pojawił się już w poniedziałkowy wieczór. Stajnia z Milton Keynes faktycznie przekazała, że na Madringu w jej barwach obejrzymy Liama Lawsona, a w Racing Bulls wystąpi Yuki Tsunoda.

- Ta decyzja zapadła, podczas gdy Isack kontynuuje swoją rekonwalescencję. Chociaż nie jest jeszcze gotowy, aby wrócić do kokpitu, to będzie wspierał zespół w Madrycie - czytamy w komunikacie.

Po GP Hiszpanii Hadjar będzie miał niecałe dwa tygodnie, aby wyleczyć się przed GP Azerbejdżanu (rozgrywanym w systemie czwartek-sobota). Wyścig w Baku to dość istotny moment, który rozpoczyna tzw. triple-header z Malezją i Singapurem.