• Home
  • F1
  • Hamilton dominuje GP Styrii, katastrofa Ferrari
Hamilton dominuje GP Styrii, katastrofa Ferrari

(fot. Twitter/Mercedes-AMG F1, Twitter/Renault F1 Team, Twitter/Racing Point)

Hamilton dominuje GP Styrii, katastrofa Ferrari

Absolutnie pewna wygrana Lewisa Hamilton, który dzisiaj na Red Bull Ringu był bezkonkurencyjny. Drugie miejsce zajął Valtteri Bottas, a ostatni stopień podium został dla Maxa Verstappena.

Na starcie cofnięci zostali Antonio Giovinazzi za wymianę skrzyni biegów, Lando Norris za ignorowanie żółtych flag oraz Charles Leclerc za zignorowanie czerwonej. Kierowca Alfy otrzymał 5 pozycji kary, dwaj pozostali kierowcy trzy. Grosjean startował z pitlane, za prace nad autem w parku zamkniętym.

Z pierwszej dziesiątki na oponach pośrednich do wyścigu ruszali tylko Ricciardo oraz Vettel. Pozostała ósemka zdecydowała się na opony z miękkiej mieszanki.

Świetnie wystartował Sainz, który atakował Verstappena, co jednak mu się nie udało. Rewelacyjnie również przez stawkę przebijali się Ricciardo, który awansował na 7 miejsce oraz Stroll, który był 10 i walczył z Norrisem.

W trzecim zakręcie fatalny błąd popełnił Charles Leclerc, który odbił się od żółtego krawężnika i wleciał na… Sebastiana Vettela. Niemiec stracił tylne skrzydło, a Monakijczyk uszkodził przednie oraz podłogę. Na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa.

Sebastian zakończył swój wyścig na pierwszym okrążeniu, a Leclerc trzy okrążenia później. Kolejny fatalny weekend Ferrari, który może mocno odbić się na stosunkach w zespole.

Renault bez team orders

Po restarcie nie stało się wiele, jedynie Carlos Sainz zaczął tracić pozycje na rzecz Bottasa, awansującego na trzecie miejsce oraz Alexa Albona. George Russell wyleciał z toru i stracił dużo pozycji. To był koniec marzeń o dobrym wyniku.

Ricciardo jechał bardzo dobrym tempem i informował przez radio, że dysponuje lepszym tempem niż jadący przed nim jego kolega z zespołu, Esteban Ocon.

Walka między nimi trwała do 19 okrążenia, kiedy Ricciardo w końcu opóźnił hamowanie do „czwórki” i uporał się z Francuzem. Australijczyk będąc na oponach pośrednich dysponował zdecydowanie lepszym tempem.

Czołowa trójka odjechała zupełnie od reszty stawki. Bottas gonił Verstappena, a Alexander Albon zdecydowanie odstawał od nich tempem.

Na 25 okrążeniu jako pierwszy do boksu zjechał Max Verstappen. Założono mu opony pośrednie, a Holender był w stanie wyjechać z pitlane przed swoim kolegą z zespołu.

Na kolejnym kółku do boksu zjechał Esteban Ocon. Jednak szybko się okazało, że to nie planowana zamiana, a awaria w bolidzie Francuza. W stawce zostało na ten moment 17 samochodów.

Na 27. okrążeniu u mechaników zameldował się Hamilton. Pitstop przebiegł bez problemów i Lewis utrzymał przewagę nad Verstappenem.

Pechowy pitstop Carlosa Sainza i problemy z dokręceniem jednego z tylnych kół sprawiły, że Hiszpan stracił kilka cennych sekund. W rezultacie po swojej wizycie w boksach na torze przed McLarenem znalazł się Lance Stroll. Para utknęła w korku za kierowcami Alfy Romeo, co zaowocowało kilkoma widowiskowymi manewrami wyprzedzania.

Na 38. okrążeniu w boksach zameldował się Daniel Ricciardo. Australijczyk jechał na odwróconej strategii, przez co w końcówce wyścigu był teoretycznie na szybszej mieszance.

Perez zaczyna gonitwę za Albonem

Perez na 40. okrążeniu po wyjeździe z boksu wyjechał przed Carlosem Sainzem. Doszło do świetnej walki trwającej od zakrętu numer trzy, a zakończył ją kierowca Racing Point wyprzedzając Hiszpana świetnym manewrem po zewnętrznej zakrętu numer pięć.

Meksykanin kontynuował swoją dobrą jazdę, podobnie, jak jego kolega z zespołu. Szybko dojechali do Daniela Ricciardo jadącego na piątym miejscu. Sergio Perez  szybko się z nim uporał i zaczął gonić Alexa Albona na czwartej pozycji.

W czasie, kiedy Lance Stroll utknął za Ricciardo, Perez był bezapelacyjnie najszybszy na torze. Szybko dogonił Taja i rozpoczęła się między nimi walka, wśród dublowanych kierowców.

Na 62. okrążeniu Carlos Sainz puścił Lando Norrisa, aby ten gonił parę Stroll-Ricciardo. Strata wynosiła 4 sekundy. Świetnym tempem dysponował także Valtteri Bottas, który gonił Maxa Verstappena.

Fantastyczną walkę oglądaliśmy na 66. okrążeniu. Bottas z Verstappenem jechali bok w bok od czwartego do piątego zakrętu. Holender przeciwstawił się atakowi kierowcy Mercedesa, ale na następnym okrążeniu musiał uznać wyższość Fina.

Perez na 70. okrążeniu zaatakował Albona i ukszodził przednie skrzydło, ale utrzymał piątą pozycję. Fantastyczną walkę dała nam trójka Stroll-Norris-Ricciardo. Stroll atakował Ricciardo, co skrzętnie wykorzystał finalnie Norris. Na sam koniec Lando zdołał dogonić Sergio Pereza, który miał ogromne problemy z uszkodzonym przednim skrzydłem.

Pewna wygrana dla Hamiltona i bezapelacyjnie rewelacyjne dwa tygodnie dla Mercedesa. Srebrne Strzały i długo, długo nic...

GP Styrii 2020 - wyniki:

PozycjaKierowcaZespółWyniki
1.Lewis HamiltonMercedes1:22:50.683
2.Valtteri BottasMercedes+13.719
3.Max VerstappenRed Bull+33.698
4.Alexander AlbonRed Bull+44.400
5.Lando NorrisMcLaren+61.470
6.Sergio PerezRacing Point+62.387
7.Lance StrollRacing Point+62.453
8.Daniel RicciardoRenault+62.591
9.Carlos SainzMcLaren+1 okr.
10.Daniił KvyatAlphaTauri+1 okr.
11.Kimi RaikkonenAlfa Romeo+1 okr.
12.Kevin MagnussenHaas+1 okr.
13.Romain GrosjeanHaas+1 okr.
14.Antonio GiovinazziAlfa Romeo+1 okr.
15.Pierre GaslyAlphaTauri+1 okr.
16.George RussellWilliams+2 okr.
17.Nicholas LatifiWilliams+2 okr.
18.Esteban OconRenaultDNF
19.Charles LeclercFerrariDNF
20.Sebastian VettelFerrariDNF

 

Komentarze (1)

Filip12 lipca 16:54:43

Ferrari w tym sezonie to katastrofa....

Dodaj komentarz

Musisz być zalogowany aby dodawać komentarze.
Załóż konto lub Zaloguj się