W kwalifikacjach F1 do Grand Prix Azerbejdżanu 2026 bezkonkurencyjny okazał się George Russell, który zapewnił sobie pole position z gigantyczną przewagą. Sobotnia walka pechowo zaczęła się dla Kimiego Antonellego, który rozbił się w Q1. W decydującej odsłonie błąd Lando Norrisa pociągnął za sobą problemy Maxa Verstappena. Skład czołowej trójki dopełnili Charles Leclerc oraz Oscar Piastri.

Q1

W początkowej fazie niespodziewanie prowadził Hadjar przed Hamiltonem i Piastrim. Przeciętnie rozpoczęli reprezentanci McLarena, a na zachowanie swojego samochodu tradycyjnie narzekał Verstappen. W strefie zagrożenia znajdowali się Hulkenberg, Gasly, Bottas, Albon oraz kierowcy Astona Martina.

Po chwili Antonelli zakomunikował, że zawadził o ścianę. Sytuacja mocno przypominała zdarzenie Strolla z FP3, gdy Kanadyjczyk również lewą stroną samochodu uderzył w wewnętrzną bandę w T1. Włoch popełnił jednak inny błąd, bo jego autem rzuciło już w fazie wejścia. 

Lider mistrzostw początkowo kontynuował jazdę, aczkolwiek szybko okazało się, że uszkodzenia są na tyle poważne, iż musiał się zatrzymać. Antonelli w rozmowie z Bono naciskał na próbę powrotu do alei serwisowej, lecz spotkał się z odmową.

Na czele Q1 ukończył Russell, będąc przed Verstappenem i Hadjarem, a tuż za nimi były dwa Ferrari. Formy wciąż szukał McLaren, natomiast na P6 wspiął się Gasly. Szczególnie zadowolony mógł być Williams, którego kierowcy zgarnęli odpowiednio P9 i P11. 

Antonelli co prawda awansował do Q2, choć jutro wystartuje z P16. Już na pierwszym etapie czasówki z rywalizacją pożegnali się też reprezentanci Audi, Astona Martina i Cadillaca. W wewnętrznych pojedynkach lepiej spisali się Bortoleto, Alonso oraz Perez.

Awansu nie uzyskali: Bortoleto, Hulkenberg, Alonso, Perez, Stroll i Bottas.

Q2

Najlepiej drugi segment rozpoczął Russell, a za nim uplasowali się Leclerc i Norris. Przeciętne okrążenie przejechał Verstappen, który w FP3 oraz w Q1 był mocny i błyszczał tempem, a nagle zajmował dopiero P7. Pod kreską znajdowali się reprezentanci Racing Bulls, Bearman, Antonelli oraz kierowcy Alpine, którzy zdecydowali się później wykonać swoje szybkie okrążenia.

Ostatecznie Verstappen zakończył segment na P2, tracąc do Russella 0,244 sekundy. Blisko Holendra utrzymał się Leclerc, a spośród zawodników czołowych ekip najsłabiej wypadł Hamilton. Do Q3 awansowali również reprezentanci Alpine oraz Sainz.

Znacznie gorzej od Carlosa wypadł Albon, który finiszował na P13. Na drugim etapie swój udział w kwalifikacjach zakończyli także kierowcy Haasa i Racing Bulls. Bearman pokonał Ocona, zaś Lawson okazał się szybszy od Lindblada. Debiutant popełnił błąd już na dojeździe do T1 podczas swojej kluczowej próby.

Awansu nie uzyskali: Bearman, Lawson, Albon, Ocon, Lindblad i Antonelli.

Q3

Finałowy segment miał nietypowy przebieg, ponieważ wielu kierowców po pierwszych przejazdach nie zjechało do alei serwisowej po świeży komplet opon. Wyjątkiem byli reprezentanci McLarena, którzy bardzo solidnie zaprezentowali się podczas pierwszych prób.

Na ocenę celującą Q3 zdał Russell, który był poza zasięgiem rywali i na limicie przefrunął m.in. przez sekcję zamkową, a na prostych wykorzystał moc swojej maszyny. Obok Brytyjczyka ustawi się Leclerc, który stracił aż 0,837 sekundy, co stanowi największą różnicę względem czołowej dwójki w tym sezonie. Drugi rząd stworzyli Piastri i Hadjar, niespodziewanie pokonując swoich zespołowych partnerów.

Na P5 finiszował Norris, jako że popełnił błąd w kluczowym momencie i wywołał żółtą flagę, a P6 przypadło Hamiltonowi, który wyraźnie przegrał wewnętrzny pojedynek z kolegą. Zadowolony ze swojego występu może być Gasly, który ukończył kwalifikacje między innymi przed Verstappenem.

Holender przeciętnie rozpoczął decydującą część czasówki, a podczas drugiej próby jego plany pokrzyżowała żółta flaga wywołana przez aktualnego mistrza świata. Czołową dziesiątkę uzupełnili Sainz i Colapinto.

Ładowanie danych