Max Verstappen zdobył pole position pierwszy raz w nowej generacji bolidów F1. To jednocześnie pierwszy kwalifikacyjny triumf kierowcy, który nie ma za plecami silnika Mercedesa. W top 3 znalazły się tylko właśnie takie bolidy. Na P2 zakwalifikował się Lewis Hamilton (Ferrari), a na P3 Isack Hadjar (Red Bull).

Q1

Po premierowych przejazdach z dużą przewagą prowadził Verstappen przed Hamiltonem i Leclerciem. Ferrari oraz Audi obrały na początek czasówki inną strategię, stawiając na pośrednią mieszankę.

Na niższych pozycjach uwagę ściągnął na siebie Alonso, który podtrzymywał dobrą formę z treningów i awansował na P12. W strefie zagrożenia znajdowali się za to Albon, Stroll oraz reprezentanci Cadillaca i Haasa. W czubie nikt nie był szczególnie pod presją.

Kluczowe próby przyniosły kilka zmian, choć głównie w dolnej części tabeli. Stroll wspiął się na P15, meldując się tuż za Alonso. Jego miejsce w niechlubnym gronie zajął Hulkenberg, który może być bardzo rozczarowany takim wynikiem. Audi po przesiadce na miękką mieszankę miało dobre tempo, co potwierdził Bortoleto. Brazylijczyk ustanowił najlepszy czas w pierwszym sektorze i ostatecznie finiszował na P8.

Układ na samym szczycie nie uległ zmianie, ponieważ czołówka nie potrzebowała drugich prób. Solidnie zaprezentowali się zawodnicy Alpine, którzy zakończyli Q1 w pierwszej dziesiątce. Dopiero na P11 uplasował się Russell, a dobrego okrążenia nie przejechał również Antonelli, który stracił do Verstappena aż 0,564 sekundy.

Awansu nie uzyskali: Hulkenberg, Bearman, Ocon, Albon, Bottas i Perez.

Q2

Ponownie bardzo mocno rozpoczął Verstappen, a za nim byli Leclerc i Piastri. Russell zajmował dopiero P7, natomiast Antonelli przekroczył limity toru, przez co jego czas został skreślony. Oprócz Włocha pod kreską znajdowali się Stroll i Sainz. Sam dół okupowali Lindblad, Colapinto i Alonso, którzy nie mieli na koncie okrążeń pomiarowych.

Antonelli w drugiej próbie nie zawiódł i zameldował się na P2, ustanawiając najlepszy czas w trzecim sektorze. Reprezentant Mercedesa wykorzystał jednak dodatkowy komplet opon, co miało duże znaczenie przed Q3 i miało odebrać mu jedną szansę na szybkie kółko.

Do finałowego segmentu, poza kierowcami wielkiej czwórki, awansowali Gasly oraz Bortoleto, który rzutem na taśmę wypchnął Lawsona poza czołową dziesiątkę. Oprócz Nowozelandczyka z czasówką pożegnali się Alonso, Sainz i Stroll, a także Colapinto i Lindblad, których czeka cofnięcie na starcie.

Bardzo dobrze raz jeszcze spisał się Alonso, kończąc rywalizację na P12. Były to najlepsze kwalifikacje Astona Martina w tym sezonie.

Awansu nie uzyskali: Lawson, Alonso, Sainz, Stroll, Colapinto i Lindblad.

Q3

Znakomicie w pierwszych przejazdach spisały się Red Bulle, a zdecydowanie szybszy był Verstappen. Za nimi znaleźli się Hamilton i Piastri, a dalej ponownie mieliśmy Ferrari i McLarena. Dopiero na P7 wskoczył Russell, za którym byli jedynie Bortoleto, Gasly i Antonelli. Francuzowi skreślono czas, za to Włoch miał zaplanowany późniejszy wyjazd ze względu na utrudnioną sytuację z ogumieniem.

Antonelli wyjechał na niemal pusty tor i już po pierwszym sektorze było jasne, że nie rzuci rękawicy Verstappenowi. Lider mistrzostw zdołał jednak wspiąć się na P3, ale wciąż czekaliśmy na finałowe próby całej czołówki.

Verstappen poprawił swój rezultat i nikt nie był w stanie się do niego zbliżyć. Niespodziewanie na P2 po znakomitym okrążeniu wskoczył Hamilton, który rozdzielił Red Bulle. Hadjar co prawda finiszował przed Antonellim, ale jutro czeka go jeszcze kara.

Dalej ukończyli Leclerc i Norris. Minimalnie wolniejszy od panującego mistrza okazał się jego zespołowy partner. Największym rozczarowaniem kwalifikacji był z pewnością Russell, który po świetnym weekendzie w Baku tym razem kompletnie nie odnalazł tempa. Pierwszą dziesiątkę zamknęli Gasly i Bortoleto.

Ładowanie danych