George Russell zdobył pole position do jutrzejszego wyścigu F1 w Barcelonie. Blisko sprawienia niespodzianki był Lewis Hamilton, który zgarnął pierwszy rząd, pokonując przy okazji Kimiego Antonellego. Lance Stroll wreszcie rozprawił się za to z Fernando Alonso, a Charles Leclerc rozbił Ferrari.

Q1

Po serii premierowych przejazdów prowadził Hamilton przed Russellem i Leclerciem. Siedmiokrotny mistrz świata okazał się szybszy o 0,092 sekundy, a chwilę później zobaczył czarno-białą flagę za zbyt wolną jazdę. Antonelli znalazł się dopiero na P4, a dalej mieliśmy McLareny przed Verstappenem.

Chwilową żółtą flagę wywołał Stroll, który postanowił sprawdzić wytrzymałość swojej maszyny w starciu ze żwirem. Nie był jednak jedynym kierowcą, który miał problem ze zmieszczeniem się w granicach toru. Na 5 minut przed końcem sesji pod kreską znajdowali się Perez, Ocon, Bottas, Albon i Alonso.

W samej końcówce o swoje czasy powalczyła dokładnie połowa stawki. W garażach zostali reprezentanci Ferrari, Mercedesa, McLarena, Red Bulla, VCARB oraz Bortoleto. Dobre tempo Audi potwierdził Hulkenberg, który wskoczył na P5.

Mimo że w tabeli doszło do kilku roszad, ze strefy zagrożenia nie wydostał się nikt. Chwile stresu z pewnością przeżywali Bortoleto i Lawson, którzy nie wyjechali już na tor, a spadli odpowiednio na P14 i P15.

Historyczny rezultat miał natomiast miejsce w Astonie Martinie, gdyż Stroll pokonał Alonso pierwszy raz od GP Wielkiej Brytanii 2024.

Awansu nie uzyskali: Ocon, Albon, Perez, Bottas, Stroll i Alonso.

Q2

Prowadzenie po pierwszych próbach należało do Russella, lecz Leclerc i Antonelli zmieścili się w 0,1 sekundy za nim. Hamilton i Verstappen również nie tracili dużo. Za Holendrem uplasował się Hadjar, a dalej Lindblad, Norris, Lawson i Piastri. Okrążenia reprezentantów McLarena były bardzo rozczarowujące, a z kokpitu panującego mistrza mogliśmy zauważyć sporo walki z samochodem.

Pod kreską znajdowali się kierowcy Audi i Alpine, a także Bearman oraz Sainz. Hulkenberg był jedynym zawodnikiem bez pomiarowego okrążenia, stawiającym na jedną próbę. Szybko na tor wyjechali kierowcy stajni z Woking, którzy chcieli uniknąć tłoku i przesunąć się wyżej w tabeli.

Norris awansował na P4, malując trzeci sektor na purpurowo, a Piastri uzyskał 7. lokatę. Samochody Mercedesa, Ferrari i Red Bulla pozostały w garażu. Swoją jedyną próbę skutecznie wykorzystał Hulkenberg, który awansował na P10, wypychając z czołowej dziesiątki Lindblada.

Rozczarowującą sesję mają za sobą kierowcy Alpine, a Colapinto po raz kolejny pokonał zespołowego partnera w czasówce. Potencjału Audi nie wykorzystał Bortoleto, a ogromną stratę do zawodników przed sobą zanotował Sainz, który skończył na P16. Do poprzedzającego go Bearmana zabrakło mu aż 1,438 sekundy.

Awansu nie uzyskali: Lindblad, Bortoleto, Colapinto, Gasly, Bearman i Sainz.

Q3

Batalię o pole position zaczął Verstappen, a tuż za nim McLareny. Holender przeciął linię mety jako pierwszy, a chwilę później lepszy czas uzyskał Piastri. Wtedy mieliśmy już jednak żółtą flagę, która kilka sekund później zamieniła się w czerwoną i zmusiła Norrisa do odpuszczenia okrążenia na samym finiszu.

Przerwę w zmaganiach sprokurował Leclerc, którego samochodem potężnie zarzuciło w dość nietypowy sposób, na wyjściu z zakrętu nr 4. Ferrari wylądowało przodem w bandzie, a mechaników czekało sporo pracy.

Po wznowieniu w garażu zostali Norris, Lawson i Hulkenberg. Piastriego oraz Verstappena zdołał przeskoczyć tylko Russell. Dopiero na P4 znalazł się Antonelli, a za nim mieliśmy Hadjara i Hamiltona, który nie przejechał optymalnego kółka.

W finałowych próbach pofrunął Russell, dokładając sporo partnerowi z ekipy. Realizator namierzył Verstappena, który po dwóch sektorach był niezwykle blisko lidera, lecz w ostatniej części toru stracił dużo czasu, przez co wystartuje dopiero z P5. Ostatnim kierowcą liczącym się w walce o pole position był Hamilton, ale finalnie zabrakło mu 0,064 sekundy i wyruszy z P2.

W drugiej linii ustawią się jutro Antonelli i Norris. Trzeci rząd zamurowały samochody Red Bulla. Dopiero 7. lokatę uzyskał Piastri, a za nim kwalifikacje ukończyli Lawson i Hulkenberg. Nowozelandczyk po imponującym weekendzie w Monako potwierdził dobrą dyspozycję. Dziesiątkę zamknął oczywiście Leclerc, który nie ustanowił czasu.

Ładowanie danych