Max Verstappen drugi raz był dziś najlepszy na Marina Bay Street Circuit i wygrał kwalifikacje F1 do GP Singapuru 2026. W top 3 znaleźli się jeszcze dwaj kierowcy Ferrari, Charles Leclerc i Lewis Hamilton, a awarii już w Q1 doznał drugi Red Bull.

Q1

Już na samym początku bardzo bliski uderzenia w ścianę był Ocon. Francuz mocno zablokował koła i poinformował przez radio, że hamulce nie działały prawidłowo, lecz na szczęście jechał wolno. Chwilę później ponownie pojawiła się żółta flaga, gdy poza torem znalazł się Stroll. Kanadyjczyk, podobnie jak kierowca Haasa, mocno nadwyrężył ogumienie, ale zdołał powrócić do jazdy.

Następnie na trasie zatrzymał się Hadjar, informując inżyniera o problemach z jednostką napędową. Wydawało się, że konieczne będzie wywieszenie czerwonej flagi, jednak Francuz niespodziewanie ruszył z miejsca. Po wizycie w alei serwisowej Hadjar ponownie wyjechał z garażu, a po chwili zgłosił kolejną usterkę, tym razem dotyczącą skrzyni biegów.

Z przodu bardzo dobrze prezentowali się kierowcy McLarena. Znakomitym tempem imponował również Hamilton i uplasował się na czele tabeli z dużą przewagą nad Leclerciem i Norrisem. Wysoko, bo na czwartej pozycji, znalazł się Lawson, a Verstappen nie pokazał jeszcze pełni swoich możliwości.

Na pięć minut przed końcem sesji w strefie zagrożenia przebywali Lindblad, Bortoleto, Albon, reprezentanci Cadillaca oraz Hadjar, który wciąż nie miał na koncie okrążenia pomiarowego.

Już na pierwszym etapie kwalifikacji z rywalizacją pożegnali się zawodnicy Astona Martina i Cadillaca oraz Albon i Hadjar. Kierowca Williamsa wyraźnie odstawał od swojego zespołowego partnera, a Francuz z Red Bulla ostatecznie nie otrzymał szansy na ustanowienie czasu.

Awansu nie uzyskali: Alonso, Albon, Stroll, Perez, Bottas i Hadjar.

Q2

Drugi segment mocno otworzył Hamilton, do którego nikt nie był w stanie się zbliżyć. Topową trójkę uzupełniali Antonelli i Verstappen, a daleko od kolegi z ekipy był Leclerc. Obiecująco prezentowały się czasy kierowców Racing Bulls, którzy wyrastali na głównych kandydatów do udziału w Q3.

W związku ze świetną formą stajni z Faenzy i brakiem Hadjara w topowej dziesiątce zwolniło się miejsce, z czego skorzystał Gasly. Mało brakowało, a Francuz zostałby pozbawiony swojej próby, bo jadący przed nim Colapinto przeżywał chwile grozy. Argentyńczykiem mocno zarzuciło w przedostatnim zakręcie, gdzie uderzył nawet w ścianę. Kontakt był dość mocny, lecz na tyle fartowny, iż udało mu się ukończyć okrążenie. Był to natomiast rozczarowujący rezultat, gdyż Franco okazał się najwolniejszym kierowcą w Q2.

W czołówce wciąż brylował Hamilton, choć przyspieszać zaczął Verstappen, który stracił do lidera 0.110 sekundy. Dobre czasy notował Norris, a tempa nie mogli wciąż odnaleźć reprezentanci Mercedesa.

Batalia o wejście do Q3 nie była szczególnie pasjonująca. Poza Gaslym standardowo dalej przeszli Lindblad oraz Lawson.

Awansu nie uzyskali: Hulkenberg, Bearman, Ocon, Sainz, Bortoleto i Colapinto.

Q3

Po pierwszej serii przejazdów na prowadzeniu znajdował się Verstappen, przed Hamiltonem i Antonellim. Brytyjczyk po dwóch sektorach uzyskiwał niemal identyczny czas jak Holender, lecz nie zdołał czysto pokonać ostatniej części toru. Na P4 był Leclerc, a za nim znaleźli się Norris i Russell.

Swojego okrążenia wyraźnie nie poskładał Piastri, którego strata sięgała już ośmiu dziesiątych, a Lawson tracił do lidera sekundę. Czołową dziesiątkę przed decydującymi próbami zamykali Gasly i Lindblad.

Verstappena ostatecznie nikt nie zdołał strącić z prowadzenia, a drugie szybkie kółko nie było mu nawet potrzebne. Poważnie poprawił się tylko Leclerc, który przeskoczył na P2 i przegrał pole position o 54 tysięczne.

Trzecie miejsce zajął Hamilton, choć może odczuwać niedosyt. W końcówce znów musiał sporo pracować kierownicą, a przecież dysponował tempem pozwalającym na walkę o P1. Tuż za nim uplasował się Antonelli, który wyraźnie poprawił swoją dyspozycję w Q3.

Trzeci rząd zgarnęli kierowcy McLarena, z Norrisem przed Piastrim. W kwalifikacjach przedzielił ich wprawdzie Russell, lecz Brytyjczyk jutro wystartuje z końca stawki. Najlepszym kierowcą spoza czołowej czwórki zespołów okazał się Gasly, natomiast wewnętrzny pojedynek duetu Racing Bulls wygrał Lawson.

Ładowanie danych