Mimo bycia gorszym od Lando Norrisa od piątku to Oscar Piastri zdobył pole position do GP Holandii 2025. W dzisiejszych kwalifikacjach F1 świetnie spisał się czwarty Isack Hadjar, a antybohaterem został Lance Stroll.

Q1

Temperatury powietrza i nawierzchni w momencie rozpoczęcia sesji wynosiły odpowiednio 20 i 34 stopnie. Nad torem świeciło słońce, lecz było dość wietrznie.

Po kilku minutach rywalizacji ponownie w ten weekend „błysnął” Stroll. Kanadyjczyk złapał trawę w zakręcie nr 13 i uderzył przodem w bandę. Z widocznymi uszkodzeniami przedniego skrzydła dojechał do alei serwisowe. Zniszczenia nie były duże, lecz dalszy udział pozostawał wątpliwy.

Na półmetku pierwszego segmentu na czele był Norris, wyprzedzając Piastriego i Verstappena. Ciekawie wyglądały wewnętrzne pojedynki zespołowe - Antonelli był szybszy od Russella, a Hamilton radził sobie lepiej niż Leclerc.

Na 5 minut przed końcem do strefy zagrożenia spadli Bortoleto, Tsunoda, Colapinto, Ocon i Stroll, który po swoim błędzie nie miał już szans na jazdę. Mimo dwóch kółek pomiarowych awansu do kolejnej fazy nie mógł być pewny Leclerc, zajmujący dopiero 14. miejsce.

W decydujących przejazdach Piastri przeskoczył Norrisa, a czołową trójkę uzupełnił Russell. Bardzo dobrze pojechał Lawson, kończąc na P5. Na pochwały zasługiwali również Albon i Gasly, którzy zajęli odpowiednio P6 i P8. W przeciwieństwie do Francuza jego zespołowy partner nie był w stanie wykorzystać potencjału samochodu i odpadł już na tym etapie. 

Z rywalizacją pożegnali się Hulkenberg, oba Haasy oraz oczywiście Stroll. Niemiec po raz kolejny musiał uznać wyższość Bortoleto podczas sobotnich zmagań.

Awansu nie uzyskali: Colapinto, Hulkenberg, Ocon, Bearman i Stroll.

Q2

Drugi segment rozpoczął się nietypowo - Leclerc poinformował swojego inżyniera, że przed drugą strefą DRS zauważył na torze lisa.

Kierowcy Ferrari wyjechali jako pierwsi, a tym razem szybszy okazał się Monakijczyk. Prowadzenie na chwilę objął Russell, lecz po trzech purpurowych sektorach na czoło wysunął się Verstappen.

Holender jednak długo nie nacieszył się prowadzeniem - Norris z łatwością odebrał mu pierwsze miejsce. Między byłych rywali w walce o tytuł wcisnął się jeszcze Piastri, tracąc do Brytyjczyka zaledwie 0,090 sekundy. Pod kreską znajdowali się za to Alonso, Lawson, Sainz, Bortoleto i Gasly.

Końcówka segmentu dostarczyła sporo emocji. Świetne czasy w końcowych przejazdach uzyskali Lawson i Alonso, eliminując Antonellego i Tsunodę, którzy po raz kolejny zawiedli. Odpadli także Bortoleto, Gasly oraz Albon. Taj był wściekły po powrocie do alei serwisowej, ponieważ Williams dysponował tempem, co potwierdził Sainz.

Awansu nie uzyskali: Antonelli, Tsunoda, Bortoleto, Gasly i Albon.

Q3

Piastri mocno otworzył trzeci segment, minimalnie wyprzedzając Norrisa. Różnica między kierowcami McLarena wynosiła zaledwie 0,012 sekundy. Na P3 wskoczył Verstappen, a tuż za nim trzymał się Russell.

Dalej uplasowali się kierowcy Ferrari, a szybszy był Lewis. Najlepszym z reszty był Hadjar, który wyprzedził Alonso. Pierwszą dziesiątkę zamykali Sainz i Albon.

W decydujących przejazdach żaden z kierowców McLarena nie zdołał się poprawić, co dało Piastriemu pole position, choć to on wydawał się od wczoraj minimalnie wolniejszy od Norrisa.

Verstappen zachował 3. miejsce, a obok niego ustawi się sensacja kwalifikacji - Hadjar. Trzeci rząd utworzą Russell i Leclerc. Hamilton, mimo solidnej formy, ponownie musiał uznać wyższość zespołowego partnera, który zdołał się poprawić. Brytyjczyka będzie próbował atakować Lawson, który ukończył przed Sainzem i Alonso.

Ładowanie danych