George Russell wygrał kwalifikacje do jutrzejszego sprintu F1 na Zandvoort. Czasówka w Holandii była bardzo ciasna, szczególnie z przodu. Kimi Antonelli spisał się słabiej ze względu na uszkodzenie swojego Mercedesa.

SQ1

Już podczas pierwszej próby spory błąd popełnił Antonelli. Włoch stracił tył samochodu, zaliczył solidny przejazd po żwirze, ale zdołał wrócić na tor. Chwilę później otrzymał informację, że bolid nie został uszkodzony, a następnie z dużym zapasem zapewnił sobie awans do SQ2. Po czasówce powiedział jednak, że stracił 25 punktów docisku.

Strata Mercedesów do Ferrari i McLarena była wyraźna, podczas gdy różnice między tymi dwoma zespołami pozostawały minimalne. Tempa brakowało również Red Bullowi, a dość niespodziewanie szybszy od Verstappena okazał się Lawson.

Swój udział w kwalifikacjach już na pierwszym etapie zakończyli kierowcy Astona Martina i Cadillaca, a także Bearman oraz Sainz. Szczególnie kiepsko wypadł Alonso, co mogło dziwić przy kolejnych poprawkach, aczkolwiek zespół przekazał, że Hiszpan nie mógł otwierać tylnego skrzydła.

Na samym szczycie tabeli finiszował Leclerc przed Norrisem i Piastrim. Z dobrej strony pokazał się Bortoleto, który uzyskał 9. czas, a pierwszą dziesiątkę zamknął Gasly.

Sędziowie odnotowali także incydent między Hamiltonem a Verstappenem. Brytyjczyk natknął się na wolno jadącego Holendra i w komunikacie radiowym dał upust emocjom. Powtórki potwierdziły, że siedmiokrotny mistrz świata miał podstawy do pretensji, a reprezentant Red Bulla mógł obawiać się decyzji arbitrów. Po kilku minutach poinformowano natomiast, że w tej sprawie nie będzie prowadzone dalsze dochodzenie.

Awansu nie uzyskali: Bearman, Sainz, Stroll, Bottas, Perez i Alonso.

SQ2

Drugi segment znakomicie rozpoczął Piastri, który wyraźnie odskoczył Norrisowi. Australijczykowi rękawicy nie rzuciły Ferrari, ale wciąż czekaliśmy na okrążenia Mercedesów. Russell pojechał szybciej od Antonellego, lecz wystarczyło mu to jedynie do awansu na P3.

Kolejne bardzo dobre okrążenie zaliczył Gasly, meldując się na P7 i wyprzedzając Verstappena. W czołowej dziesiątce ponownie znalazł się także Bortoleto, a do ostatnich chwil o awans musiał drżeć Lawson. Ostatecznie z udziału w SQ3 wyrzucił go Lindblad, który okazał się wyraźnie szybszy również od Tsunody.

Z kwalifikacjami, poza dwoma kierowcami z rodziny Red Bulla, pożegnali się Colapinto, Hulkenberg, Ocon i Albon. Szczególnie rzucały się w oczy ogromne straty Argentyńczyka i Niemca do ich zespołowych partnerów.

Awansu nie uzyskali: Lawson, Tsunoda, Colapinto, Hulkenberg, Ocon i Albon.

SQ3

W finałowym segmencie do gry weszła miękka mieszanka, a po znakomitym występie w SQ2 faworytem do pole position wydawał się Piastri. Wszyscy kierowcy postawili na jedną próbę i długo nie spieszyli się z opuszczeniem alei serwisowej.

Australijczyk nie błysnął jednak w kluczowym przejeździe i ostatecznie zgarnął dopiero P4. Najszybszy okazał się Russell, a Norris, który ustawi się obok niego w pierwszym rzędzie, stracił zaledwie 0,041 sekundy. Bardzo dobrze pojechał również Leclerc, choć równie małej stracie wystarczyło to jedynie na P3.

Antonelli musiał zadowolić się P5, a lokatę niżej zakończył Verstappen. Za Holendrem finiszował mocno rozczarowujący Hamilton. Dalej znalazł się Gasly, a pierwszą dziesiątkę zamknęli Bortoleto i Lindblad.

Ładowanie danych