Mercedes przedstawił światu pierwsze grafiki ze swoim nowym bolidem F1, modelem W17. Malowanie maszyny zostało delikatnie zmodyfikowane z uwagi na sponsorów.
Stajnia z Brackley dziś rano pokazała światu pierwsze rendery z autem, które ma pomóc jej powrócić na szczyt królowej motorsportu. Była to bardzo prosta prezentacja, polegająca na wrzuceniu materiałów do internetu.
Mercedes przyzwyczaił fanów do tego, że najpierw zamieszcza grafiki, a tego samego dnia jeździ po torze i publikuje prawdziwe fotografie. W przeszłości był to sprawdzony schemat, ale tym razem, przy okazji rewolucji technicznej, postanowiono zrobić inaczej. Zdjęcia z toru mamy zobaczyć dopiero 2 lutego, po tzw. otwarciu sezonu, czyli drugiej prezentacji, o ile wcześniej nie dojdzie do jakiegoś wycieku.
To, co ujawniono dzisiaj, stanowi graficzne wizualizacje z bolidem W17. Zespół od początku zapowiadał taką formę zamiast samego malowania, a słowa dotrzymał. Materiały są opisane jako faktyczny bolid, a nie tylko barwy na modelu pokazowym.
O tym, ile jest to oddanie rzeczywistego stanu tej konstrukcji, przekonamy się jednak dopiero, gdy dostaniemy prawdziwe ujęcia. W 2022 roku początkowo odsłonięto tylko wczesną specyfikację, choć była to wybitnie specyficzna sprawa ze względu na słynne wdrożenie drugiej wersji.
Samo malowanie W17 nie jest szczególnie inne od zeszłorocznego. Główne zmiany są raczej sponsorskie. Ekipa dziś rano ogłosiła dużą współpracę z Microsoftem, który zajął miejsce przy górnym wlocie, znane kiedyś z brandingu INEOSa. Na sekcjach bocznych obecne są także paski AMG, a te z niektórych kątów mogą kojarzyć się również z innym partnerem, Adidasem.

