Lando Norris rozpoczął weekend F1 w Brazylii od wykręcenia najlepszego czasu. Problemy techniczne doktnęły Freddiego Slater oraz Alexa Albona, a brakujący punkt do superlicencji, choć nie bez problemów, zdobył Colton Herta.
FP1 w pigułce:
- wielu młodych kierowców w akcji,
- Norris najszybszy przed Antonellim i Verstappenem,
- awarie Slatera i Albona,
- problemy z maszyną Beganovicia,
- Herta zdobył 40. punkt.
Premierowa sesja w Brazylii, podobnie jak przed tygodniem w Meksyku, nie odbywała się w regularnych składach. Szansę na jazdę otrzymali Fornaroli, Beganović, Browning, Slater, Mini, Herta oraz Camara, który przedwcześnie przejął miejsce Ocona. W trakcie pierwszego treningu odpoczywali Piastri, Leclerc, Sainz, Hülkenberg, Gasly i Perez.
Pierwszym istotnym wydarzeniem była awaria samochodu Slatera, któremu, podobnie jak w Meksyku, zabrakło szczęścia. Zatrzymane Audi spowodowało wywieszenie czerwonej flagi, a Brytyjczyk musiał opuścić bolid i zakończył zmagania z zaledwie siedmioma okrążeniami na koncie. Później dowiedzieliśmy się, że po wyłączeniu jednostki napędowej samochód utknął na biegu i przeszedł w tryb awaryjny.
Podczas czerwonej flagi zjazd do alei serwisowej przegapił Herta, co natychmiast zwróciło uwagę sędziów. Chwilę później pojawił się jednak komunikat, że incydent nie będzie dalej rozpatrywany. Było to o tyle istotne, że Amerykanin musiał odhaczyć wymóg czystej jazdy, aby zgarnąć dziś 40. punkt.
W okolicach półmetka sesji rozpoczęły się pierwsze próby na miękkiej mieszance, a zapoczątkował je Verstappen. Holender dał również upust emocjom, w bardzo dosadnych słowach krytykując redukcję biegów, do czego zdążył nas już przyzwyczaić w tym sezonie. Sporo pracy mieli także mechanicy Ferrari, którzy musieli wymienić podłogę w samochodzie prowadzonym przez Beganovicia. Młody kierowca zdołał jeszcze wyjechać na tor w końcówce treningu, lecz szybko został poproszony o powrót do garażu z powodu kolejnych problemów.
Na niespełna dwadzieścia minut przed końcem sesji wycofać musiał się Albon. Reprezentant Williamsa poinformował o awarii wspomagania kierownicy, co sugerowało usterkę układu hydraulicznego. Tajlandczyk zdołał przynajmniej zatrzymać samochód w dogodnym miejscu, opuszczając tor przez jedną z bramek. Dzięki temu incydent zakończył się jedynie wywieszeniem podwójnych żółtych flag.
Na miękkiej mieszance najszybszy okazał się Norris, który nieznacznie wyprzedził świeżo koronowanego mistrza świata. Trzecia pozycja przypadła Verstappenowi, a za nim uplasowali się Hamilton, Russell i Hadjar. Spośród kierowców rezerwowych najlepiej zaprezentował się Mini, który zakończył trening na siódmej lokacie.
Herta przez przerwy w sesji musiał pod sam koniec nadrobić dystans, ale ostatecznie udało mu się przekroczyć 100 kilometrów i wreszcie dojść do liczby oczek, która jest wymagana do tzw. formułowego prawa jazdy.
Ładowanie danych
