Esteban Ocon nie weźmie udziału w reszcie weekendu F1 w Meksyku, a swój debiut na najwyższym poziomie zaliczy Ryo Hirakawa. Haas poinformował dziś o zmianie składu, ale poza wykluczeniem choroby nie podał przy tym żadnego powodu.
Na kilka godzin przed rozpoczęciem sobotnich jazd na Autodromo Hermanos Rodriguez Haas nieoczekiwanie wycofał Estebana Ocona z dalszej rywalizacji w Meksyku. Patrząc na to, że Kimi Antonelli, Valtteri Bottas czy Sergio Perez mieli w tym tygodniu problemy zdrowotne, można było zakładać, że powód będzie tak prozaiczny. Oświadczenie zespołu jednak zaskoczyło.
W oficjalnym komunikacie nie znalazło się ani pół powodu podjęcia takiej decyzji. Zamieszczono za to dopisek o tym, że żadne dodatkowe komentarze nie będą udzielane, aczkolwiek amerykańska stajnia zdążyła jeszcze potwierdzić, że nie jest to związane z kwestiami zdrowotnymi.
W tej chwili po prostu nie wiadomo, co stało się w Haasie. Niepodanie żadnej przyczyny to zagranie, które naturalnie budzi ogromną ciekawość i wyraźnie zastanawia, szczególnie mając na uwadze pozycję Ocona w zespole. To w końcu kierowca, który po sezonie straci posadę, a do tego nie ma najlepszych relacji z szefostwem. Wczoraj na dodatek, w rozmowie radiowej, zaliczył spięcie ze swoją inżynierką wyścigową, natomiast są to tylko pierwsze i oczywiste poszlaki. Sprawa zapewne zostanie prędzej czy później rozwiązana, lecz na razie potwierdzenia nie ma.
Pewne jest za to, że swój debiut zaliczy Ryo Hirakawa. Japończyk to utytułowany zawodnik, ma na koncie wygraną w Le Mans 2022 oraz dwa mistrzostwa WEC (2022, 2023), ale jego droga do królowej motorsportu nie wydawała się praktycznie w ogóle możliwa. 32-latek długo ścigał się w Super Formule oraz Super GT, łącząc to z zawodami długodystansowymi, przez co po prostu nigdy nie był prospektem, który mógłby normalnie trafić do Formuły 1.
Jego sytuacja uległa zmianie, gdy zaczął kręcić się wokół tej serii ze względu na szanse jazdy w treningach i przepis o młodym kierowcy, którym mimo wieku jest z uwagi na brak wyścigów F1. Do tej pory w barwach McLarena, Alpine i Haasa oglądaliśmy go w piątek aż 9 razy.
Hirakawa ponadto otrzymał szansę walki o etat w Haasie na sezon 2027, choć w kluczowym momencie okazał się wolniejszy od Rafaela Camary, który to zgarnął ten fotel wyścigowy.

