Maciej Gładysz został zwycięzcą wyścigu głównego Formuły 3 na Silverstone! Polak na metę wpadł co prawda jako czwarty, ale załapał się na podium po doliczeniu czasu rywalowi. Kilka godzin po zakończeniu zmagań zawodnicy z miejsc 1-2 również zostali ukarani.
Tarnowianin dojechał dziś do flagi w szachownicę za Matteo de Palo, Ernesto Riverą oraz Theophilem Naelem. Ostatniego z nich przeskoczył tuż po finiszu, gdy sędziowie doliczyli mu 10 sekund za spowodowanie kolizji.
Doprowadziło to do śmiesznej sytuacji, przez którą Gładysza niemalże zabrakło na celebracji. Kierowca ART spóźnił się i wpadł na tzw. pudło w ostatniej chwili, bo zwyczajnie zjechał do alei serii juniorskich, na starej prostej startowej.
Na godzinę przed rozpoczęciem wyścigu F1 stało się jasne, że Maciek będzie musiał oddać trofeum za P3, lecz zrobi to z dobrych dla siebie powodów. Rivera dostał 5 sekund kary i wypadł z top 3, a Gładysz przesunął się na P2.
Jednocześnie sędziowie zajmowali się zwycięzcą, nad którym wisiała dyskwalifikacja za przewinienie techniczne (złe wymiary dyfuzora). Takie dochodzenia są zwykle zero-jedynkowe i w zasadzie niemożliwe jest, aby ktoś zdołał się uratować.
Gdy kierowcy F1 kończyli GP Wielkiej Brytanii, surowy werdykt arbitrów F3 został potwierdzony. Polak awansował więc na 1. miejsce i został zwycięzcą wyścigu głównego Formuły 3!

