Zespoły F1 mimo późnego etapu sezonu nie odpuszczają jeszcze rozwoju tegorocznych maszyn, w wyniku czego na GP Azerbejdżanu 2026 przywieziono bardzo dużo ulepszeń. Sporo nowości pojawiło się w McLarenie, Audi, Williamsie czy Racing Bulls.

Już jakiś czas temu ekipa urzędujących mistrzów zapowiedziała, że zamierza przywieźć do Baku kolejny w tej kampanii pakiet modernizacyjny. W praktyce tak też się stało i model MCL40 doczekał się wdrożenia kolejnych części.

Stajnia z Woking zaskoczyła jednak wszystkich skalą wprowadzanych zmian, które do tej pory nie były małe, ale jednocześnie nie powalały wielkością. Tym razem dział projektowy postanowił całkowicie przebudować boczną sekcję bolidu i nadać zupełnie inny kształt bocznym wlotom powietrza.

Aktualizacji uległa również tylna krawędź podłogi, a tylne skrzydło w wersji H-Wing (na wzór Macareny) zostało wyposażone w nowe panele boczne, które wcześniej wdrożono do standardowej wersji tylnego płata. Mniejsze korekty pojawiły się po stronie górnej części pokrywy silnika oraz w dyfuzorze. 

Najwięcej poprawek na ten weekend wyścigowy przygotowało natomiast Audi, które przebudowało niemalże cały samochód. Z widocznych rzeczy należy uwzględnić nowe przednie skrzydło i nos oraz ulepszoną pokrywę silnika. Modernizacji uległa także tylna część podłogi. 

Mattia Binotto i spółka do wykazu FIA wpisali aż 14 pozycji. Są tam nawet przednie i tylne zawieszenie, aczkolwiek trafiają tam głównie elementy aerodynamiczne, więc ekipa po prostu nie wspomina o tym, czy zmieniła coś mechanicznie. Można tylko zakładać, że gdy coś przypomina de facto wersję B, to trzeba dostosować do tego mechanikę. 

Wiele mówiło się w środowisku F1, że Red Bull porzucił już rozwój RB22, aczkolwiek od kilku weekendów Byki wprowadzały do auta jakieś kosmetyczne modyfikacje pokroju owiewek na przedniej sekcji podłogi.

Do Azerbejdżanu drużyna dowodzona przez Laurenta Mekiesa przyjechała zaś dość mocno przygotowana. Wprowadzono m.in. nowe sidepody, które są dopełniane przez ulepszoną podłogę, zwłaszcza jej tylne krawędzie. 

Nowości i zarazem pierwszych poważnych ulepszeń doczekał się z kolei bolid Williamsa. Obejmują one nowe ząbki podłogowe oraz poprawiony tylny obszar podłogi. W tym przypadku kluczowe jest jednak coś innego, a więc redukcja masy. FW48 miał mieć aż 30 kg nadwagi na początku zmagań, a teraz powinien zakończyć już dietetyczną kurację. 

Wśród mniejszych zmian należy uwzględnić nowy profil przedniego skrzydła w Racing Bulls oraz nowe wloty i wyloty chłodzące hamulce w Cadillacu. 

Po weekendzie w Azerbejdżanie wszystkie techniczne oczy F1 będą skierowane w stronę Mercedesa, bowiem skład Toto Wolffa ma dostać długo wyczekiwany pakiet poprawek w Singapurze. W tle pojawiają się również sugestie, że wdrożenie nowych elementów może zostać rozbite na dwie rundy, w wyniku czego coś nowego mogłoby trafić do W17 w Malezji.