W sezonie 2021, zgodnie z tradycją z poprzednich lat, Mr Saturday bardzo dobrze radzi sobie w kwalifikacjach. W każdym z czterech weekendów sezonu 2021 awansował on do Q2, a w trakcie GP Portugalii był o włos od wejścia do trzeciej części czasówki.

Umiejętność złożenia dobrego okrążenia w sobotę jest ważna szczególnie na torach trudnych do wyprzedzania, a takim niewątpliwie są ulice Monako. Podkreśla to także sam Brytyjczyk. 

George Russell

- Do tej pory w kwalifikacjach byliśmy mocni, a Monako to tor, na którym czasówka jest najważniejsza. Trudno mi określić, jak samochód będzie się spisywał na tych uliczkach. W Bahrajnie mieliśmy większe problemy niż na dwóch z trzech innych torów, mających znacznie wolniejsze zakręty i więcej 180-stopniówek, których w Monako jest wiele. 

Russell podkreślił również, że zdaje sobie sprawę z tego, iż Williams obecnie wciąż ma wiele do poprawy i jego osiągi nie są tak mocne, jak czasem pokazują to kwalifikacje. 

George Russell

- Na papierze jesteśmy ósmym albo dziewiątym najszybszym zespołem w kwalifikacjach i dziewiątym w tempie wyścigowym, ale liczymy, że uda się odnaleźć trochę magii i - tak jak to było w niektóre ostatnie soboty - urwiemy kolejne dziesiąte sekundy. Na takim torze jest duża różnica między P15 a P9. 

23-latek, jak to zwykle w F1 bywa, jest podekscytowany możliwością przejechania się po Monako, zwłaszcza mając już znacznie więcej doświadczenia niż na początku swojej przygody z Formułą 1. 

- Ostatnim razem, gdy byliśmy w Monako, jechałem dopiero swój szósty wyścig w Formule 1. Jako grupa mocno się rozwinęliśmy. Poza tym samochód z 2019 był bardzo trudny, więc jestem podekscytowany powrotem tutaj i byłoby niesamowicie, gdybyśmy weekend zakończyli mocnym wynikiem.

 

George Russell