Słynny brytyjski obiekt postanowił uczcić tegoroczne osiągnięcia Lewisa Hamiltona, czyli zrównanie się ilością tytułów mistrzowskich z Michaelem Schumacherem oraz pobicie jego rekordu zwycięstw w wyścigach.

Właściciel toru, Klub Brytyjskich Kierowców Wyścigowych (BRDC), poinformował dziś o zmianie nazwy prostej startowej obecnej głównej nitki, wykorzystywanej przez Formułę 1.

Od teraz będzie ona nosiła nazwisko najbardziej utytułowanego kierowcy w historii. Jest to duże wyróżnienie, ponieważ żadna inna sekcja toru nie jest nazwana na cześć zawodnika. 

- Prosta Hamiltona nie tylko była świadkiem sześciu z siedmiu domowych zwycięstw Lewisa, ale była również sceną wielkiej euforii wiernych fanów, zbierających się tam razem z nim na powyścigowe celebracje. Dla wielu okazja do spacerowania po uświęconym asfalcie po GP Wielkiej Brytanii była jedną z głównych atrakcji weekendu wyścigowego - napisano w oświadczeniu.

Sam siedmiokrotny mistrz świata dowiedział się o tym geście dzisiaj, będąc w trakcie ostatniej rundy sezonu 2020 królowej motorsportu.

- Byłem zaszczycony, jako prezydent BRDC, dzieląc się dzisiaj tymi informacjami z Lewisem. To pierwszy raz w historii Silverstone, gdy fragment obiektu nazwano czyimś nazwiskiem. Lewis stał się ogromną częścią historii, a zarząd Klubu i ja uznaliśmy, że nie ma lepszego sposobu na podkreślenie jego osiągnięć - powiedział prezydent organizacji i były kierowca F1, David Coulthard.

fot. SilverstoneUK/Twitter