George Russell wygrał arcynudny sprint F1 przed GP Holandii 2026. Królowa motorsportu była minutę od dostania pierwszych deszczowych okrążeń w tym sezonie, ale nie doczekała się szalonego finiszu. Top 3 uzupełnili Charles Leclerc oraz Lando Norris.

To był jeden z najgorszych sobotnich wyścigów, jakie mieliśmy nieprzyjemność oglądać. Nawet w tych bolidach, które czasem potrafią zagwarantować tzw. jojo ściganie, Zandvoort nie dało rady rozpalić kibiców.

Większość wyników rozstrzygnął start, choć tak naprawdę zrobiły to piątkowe kwalifikacje. W czołówce pozycjami zamienili się tylko Antonelli i Piastri, a poza nimi paru kierowców z tyłu stawki, którzy i tak nie mieli szans na walkę o punkty. 

Po paru kółkach wydawało się, że wszyscy dojadą do mety w takim układzie, jaki obserwowaliśmy po pierwszym okrążeniu. Nadal należało za to dbać o ogumienie, co ostatecznie okazało się istotne dla składu topowej trójki.

Russell pewnie jechał po zwycięstwo i nie miał większych problemów, aczkolwiek Norris nie był w stanie dotrzymać mu tempa. W innym położeniu znajdował się Leclerc, który jako jedyny z czołówki jechał na softach, a nie na mediumach. Monakijczyk wyglądał dość konkurencyjnie i dopadł cierpiącego McLarena, który jak na pasujący mu tor zaprezentował się wyraźnie poniżej oczekiwań. 

W punktowanej ósemce zobaczyliśmy tylko dwie zmiany miejsc, czyli awans Leclerca na P2 oraz wejście Antonellego na P4. Najważniejszą informacją poranka jest więc to, co stało się z tempem urzędujących mistrzów.

W drugiej części stawki można wyróżnić Alonso, który zyskał cztery pozycje po starcie z pit lane. Do mety nie dojechał tylko Hulkenberg, a problemy na starcie napotkał Perez. Cadillac zepsuł się jeszcze przed rozpoczęciem sprintu, co skończyło się zdjęciem Meksykanina z pól, natomiast później udało mu się wrócić do rywalizacji.

Sobotnie zmagania mogły jednak przebiegać zupełnie inaczej i doczekać się niezwykle chaotycznej końcówki, bo na ostatnim okrążeniu zaczął padać deszcz. Niestety stało się to tak późno, że wyścig zdołał się zakończyć bez dodatkowej dawki emocji. 

Ładowanie danych