Lando Norris spokojnie wygrał sprint F1 przed GP Miami 2026, wykorzystując wczorajszą wygraną w kwalifikacjach oraz poprawiony bolid McLarena. Oscar Piastri zyskał miejsce dzięki temu, że słabo ruszył Kimi Antonelli, a ostatecznie finiszował jako drugi. Top 3 zamknął Charles Leclerc, przed dwoma Mercedesami. Ostry pojedynek stoczyli Max Verstappen i Lewis Hamilton.
Za nami kolejna próbka ścigania w sezonie F1 2026, ale pierwsza po poprawkach, które miały okiełznać kłopotliwe widowisko. Sprint przyniósł dużo więcej normalności niż pierwsze trzy rundy, ale nie dał walki o zwycięstwo. Najwięcej działo się w środku stawki.
Start należał do McLarenów. Norris łatwo obronił pole position i niezagrożony pognał do mety po zwycięstwo, a Piastri wykorzystał kolejne słabe otwarcie Antonellego. Ponownie dobrze rozpoczął Leclerc, dzięki czemu wskoczył na trzecią pozycję. Krótki dystans do zakrętu nr 1 nie pozwolił na większe zyski.
W pierwszej fazie Leclerc narzekał na postawę Antonellego w walce, a później Włoch obronił się przed Russellem. Następnie jednak został przyłapany na wielokrotnym łamaniu limitów toru, za co wlepiono mu 5 sekund kary. To zrzuciło go z P4 na P6, promując Russella i Verstappena.
Holender dał dziś pokaz ostrej i odważnej jazdy, ścierając się z Hamiltonem. Po starcie czterokrotny mistrz przejechał obok rywala na kontakcie, a w dalszej części musiał nawet oddać mu lokatę, bo oba bolidy znalazły się poza torem. Ostatecznie Red Bull Maxa miał ciut więcej tempa niż maszyna Ferrari.
Ostatni punkcik zgarnął Gasly, ponownie pozwalając Alpine na zwiększenie swojego dorobku. Smakiem obeszli się przede wszystkim Hadjar i Colapinto.
Na mecie zobaczyliśmy 20 bolidów, które ruszyły do wyścigu. Dwa pozostałe, prowadzone przez Hulkenberga i Lindblada, miały awarię. Niemiec zepsuł się jeszcze podczas rekonesansu, a Brytyjczyk tuż przed rozpoczęciem rywalizacji.
Ładowanie danych
