George Russell wykręcił najlepszy czas jednego okrążenia w ostatnim treningu F1 przed GP Włoch 2026. Brytyjczyk miał małą, ale zauważalną przewagę nad Lewisem Hamiltonem i Maxem Verstappenem. To właśnie ci dwaj kierowcy zaliczyli niepotrzebnie ostre starcie na sam koniec sesji.

FP3 w pigułce:

- dużo podciągania i blokowania,
- spięcie Verstappena i Hamiltona,
- sędziowie łagodnie traktowali kierowców,
- intensywna sesja,
- Russell najszybszy.

To był dziwny, lecz naprawdę interesujący trening, nietypowy jak na trzecią sesję. Przygotowania do czasówki na Monzy przebiegały chaotycznie i intensywnie głównie ze względu na charakterystykę tego obiektu, która wymaga doskonałego podciągania się za rywalami.

W związku z tym stawka kręciła sporo kółek, próbowała łapać się w odpowiedniej odległości, a to kończyło się pomyłkami, nieudanymi próbami i maltretowaniem przycisków od radia oraz uszu inżynierów. Mocno narzekali m.in. Piastri czy Verstappen, a Russell narobił niemałego zamieszania przy szykanie Roggia.

Brytyjczyk zaliczył poważne blokowanie i znalazł się na moment pod lupą sędziów, lecz na etapie treningu mógł liczyć na ich pobłażliwość. Komisja nie ingerowała za bardzo, jako że były to tylko przygotowania.

Z powodu chaosu nie wszystkie szybkie kółka były aż tak miarodajne. Ktoś, kto nie złapał się w cień, nie notował aż takiego dobrego wyniku, na jaki było go stać. Z kolei znalezienie się w tunelu pozwalało wspiąć się wyżej, choć naturalnie pod koniec wiele wróciło do normy. 

Liczba innych incydentów nie była tak duża. Między innymi Leclercowi zdarzyło się zahaczać o żwir na wyjściach z szykany czy Lesmo, co jest dość tradycyjnym zajściem na tym torze. Lawson zaliczył obrót w pierwszej szykanie i na moment stanął, a Albon miał problemy z kierownicą. 

Najpoważniejsze było zaś starcie Verstappena z Hamiltonem, którzy mają trochę szczęścia, że nie posypał się tam karbon. Max parokrotnie denerwował się na Ferrari, szczególnie na to prowadzone przez Lewisa. Pod sam koniec, po tym jak rywal wjechał przed niego w Parabolicę, Holender zdenerwował się i pokonał główną prostą obok niego, gestykulując w międzyczasie. Następnie, mimo znajdowania się zauważalnie z tyłu, zaatakował go ostro w strefie hamowania i wcisnął się jak na Węgrzech. Panowie pomarudzili trochę przez radio, a Verstappen niczym w szkole stwierdził, że to Hamilton zaczął. 

Najlepszy czas okrążenia należał do Russella. To tylko jego Mercedes będzie się liczył w grze o pole position, jako że Antonelli ma pewną karę. George spisał się dobrze mimo nieprzejechania ogromnej liczby okrążeń, czym potwierdził dyspozycję samochodu. Inne wyniki pokazują, że konkurencja ma pewną stratę, a wiele zależeć będzie od tego, jak stawka poskłada swoje przejazdy.

Na Monzy, zgodnie z przewidywaniami, nie błyszczy McLaren, który wygrał dwa ostatnie wyścigi. O ile Norris wmieszał się między Antonellego i Leclerca, o tyle nerwowy dziś Piastri był za Lindbladem. W top 10 zabrakło też drugiego Red Bulla, prowadzonego przez Lawsona.

Ładowanie danych