Zakończyła się druga tura testów F1 przed sezonem 2026. Dziś najszybciej jeździły oba Mercedesy, a ogromny dystans pokonało Ferrari Lewisa Hamiltona oraz McLaren Oscara Piastriego. Wydarzeniem dnia została nietypowa przygoda Franco Colapinto, która dopełnia obawy o bezpieczeństwo podczas wyjątkowo zagmatwanych startów.

Po bardzo nieudanej środzie i czwartku Srebrne Strzały wróciły do formy z Hiszpanii. Mercedes pojeździł sporo, wykonując łącznie 139 kółek, a do tego kręcąc najlepsze czasy. Kimi Antonelli uplasował się na szczycie tabeli z wynikiem 1:33.669, a 0,249 sekundy za nim był George Russell.

Na tym etapie naturalnie trudno jest rozmawiać o układzie sił. W padoku F1 trwa obecnie przepychanka o to, kto nie jest najlepszy, a cała topowa czwórka (Mercedes, Red Bull, Ferrari i McLaren) pokazuje na wszystkich, tylko nie na siebie. Jest to po prostu niewiadoma, ale istnieją pewne sygnały, które można rozczytywać.

Pewne wydaje się, że Red Bull faktycznie miał bardzo dobre testy i ewidentnie posiada swoje zalety, być może uwypuklone przez specyficzny tor w Bahrajnie, który lepiej pasuje do tego bolidu i/lub jednostki napędowej. Słowa Toto Wolffa o przewadze po stronie energii elektrycznej nie były wzięte z kapelusza, aczkolwiek przy potencjalnych zmianach w obszarze kompresji wydaje się, że Mercedes i jego klienci prowadzą tu pewną gierkę w umniejszanie sobie. 

Cichym bohaterem pozostaje Ferrari, które zatrzymało się na sam koniec, ale ma za sobą niezwykle imponujące sześć dni jazd. Głosy na temat modelu SF-26 są jednak różne, a osiągi pozostają niejasne. Ze Scuderią nie jest za to źle, co przy raczej niskich oczekiwaniach i paru negatywnych zapowiedziach może być uznawane za plus. 

Ferrari co prawda pojechało dziś o ponad pół sekundy wolniej od szybszego Mercedesa, ale dołożyło do tego 150 rund wokół toru. Licząc obie tury testów, to właśnie Włosi są teraz najbardziej pracowici. 

W piątek najmniej testował Aston Martin, który w tej chwili wygląda nie jak zielona, ale czerwona latarnia. Z ekipy Lawrence'a Strolla dochodzą wieści o samych zmartwieniach, szczególnie po stronie silnika Hondy. Lance Stroll zaliczył w piątek tylko 72 kółka, co przy 161 pętlach Oscara Piastriego prezentuje się po prostu biednie. Aston ma zdecydowanie najmniej kilometrów, a japońska jednostka, z której nie korzysta żaden klient, ma około 2300 kółek mniej od produktu Mercedesa. 

Poza Astonem stawka mogła uznać trzeci dzień w Bahrajnie raczej za udany. Praktycznie wszyscy jeździli dużo i realizowali swoje programy bez większych problemów. Nawet Cadillac, który rano wywołał czerwoną flagę, przeskoczył barierę 100 okrążeń.

Wydarzeniem dnia wydaje się natomiast sprawa startów. Pod koniec na prostej doszło do przedziwnej wpadki Colapinto, który obrócił się podczas rozgrzewania opon i stawania na polu. Przypominało to coś w stylu pomyłki autonomicznego pojazdu.

Cała procedura startowa, wymagająca nietypowej pracy gazem przed samym ruszeniem, budzi ogromne kontrowersje i może zostać zmieniona na gruncie bezpieczeństwa. Zawodnicy wykonali dziś wiele prób, a werdykt jest jasny - to ten element nowej F1, który w tej chwili przekracza przesadne skomplikowanie oraz budzi obawy o bardzo wolne starty i kraksy. Sam dźwięk podczas tego specyficznego „piłowania” także nie przynosi serii chluby, a budzi raczej skojarzenia z tym irytującym sąsiadem, który kosi z samego rana.

Testy F1 wracają już w przyszłym tygodniu, od środy do piątku. Tym razem transmisja obejmie 8 godzin dziennie, już bez paranoicznych obaw o usterki i wstyd przed kamerami. 

Okrążenia z 3. dnia testów F1:

McLaren - 161
Ferrari - 150
Williams - 146
Haas - 145
Alpine - 144
Mercedes - 139
Red Bull - 120
Racing Bulls - 119
Audi - 118
Cadillac - 104
Aston Martin - 72

Suma okrążeń z Bahrajnu:

McLaren - 422
Williams - 422
Ferrari - 420
Haas - 390
Audi - 353
Red Bull - 343
Racing Bulls - 326
Cadillac - 320
Alpine - 318
Mercedes - 282
Aston Martin - 206

Suma okrążeń z Hiszpanii i Bahrajnu:

Ferrari - 857
Mercedes - 782
Haas - 781
McLaren - 710
Alpine - 665
Red Bull - 646
Racing Bulls - 644
Audi - 596
Cadillac - 484
Williams - 422
Aston Martin - 272

Wyniki 3. dnia testów F1:

Testy F1 2026: Mercedesy najszybsze, dziwna przygoda Colapinto pod koniec