Max Verstappen uniknął kary za wyprzedzenie Lewisa Hamiltona przy żółtej fladze podczas kwalifikacji do sprintu F1 w Singapurze. Dzięki temu kierowca Red Bulla utrzymał pole position.
Podczas pierwszego segmentu piątkowej rywalizacji Verstappen został przyłapany na wyprzedzaniu Hamiltona pod żółtą flagą. Powtórki pokazały, że była to dość typowa sytuacja, w której sygnał pokazuje się, gdy kierowcy są blisko siebie oraz jadą z bardzo różnymi prędkościami.
Holender nie był więc w gigantycznych tarapatach. Takie incydenty bywają odpuszczane, ale reakcja na samą flagę i jakość tłumaczenia przed sędziami zwykle mają znaczenie.
Okazało się, że arbitrzy faktycznie dopatrzyli się tu czynników łagodzących. Verstappen szybko zdjął nogę z gazu, lecz uniknął gwałtownego hamowania i po prostu przejechał obok Hamiltona. Zaraz po wykonaniu manewru odpuścił okrążenie.
Choć sędziowie wskazali, że czterokrotny mistrz złamał przepis, to uznali, że do wyprzedzania doszło ze względu na dużą różnicę prędkości, a w takich okolicznościach nie należy się żadna kara.
- Verstappen wyjaśnił, że przyspieszał na wyjściu z zakrętu nr 7, a następnie zobaczył żółtą flagę i zdjął nogę z gazu. Telemetria potwierdziła tę wersję. Po około 40 metrach od wjechaniu w sektor z żółtą flagą Verstappen w pełni odpuścił już gaz. Hamilton był za to w trakcie hamowania i zredukował prędkość do mniej niż 60 km/h w momencie bycia wyprzedzanym. Jako że Verstappen był na szybkim kółku i przyspieszał, a Hamilton zwolnił, różnica prędkości stała się znacząca nawet pomimo tego, że Verstappen także zaczął hamować.
- Sędziowie byli zadowoleni z odpowiedniej reakcji na żółtą flagę, a więc odpuszczenia gazu i zwolnienia. Prędkość była wtedy o około 70 km/h mniejsza niż na innym szybkim okrążeniu w tej samej sesji. Verstappen wyjaśnił również, że gdyby chciał uniknąć wyprzedzania, to musiałby bardzo mocno zahamować, co mogłoby doprowadzić do potencjalnie niebezpiecznej sytuacji.
- Sędziowie ocenili, że mimo złamania przepisu i wyprzedzenia rywala manewr był niefortunną konsekwencją dużej różnicy prędkości. Postanowiono więc nie nakładać kary.

