Max Verstappen wygrał szalone Grand Prix Bahrajnu w Malezji, zapewniając silnikowi Red Bulla pierwsza wygraną w historii F1. Na podium znaleźli się jeszcze Kimi Antonelli i Lewis Hamilton. Ogromnego pecha miał George Russell, który zepsuł się pod koniec, choć wydarzeniem dnia jest to, co stało się na samym początku. Opady najpierw uniemożliwiły start, a później doszło do jakiegoś błędu w oprogramowaniu, przez co nowe bolidy zaczęły mieć masowe problemy na mokrym torze. Wpadki po stronie strategii zaliczyły też Ferrari i McLaren, a pod koniec przed restartem zagapił się Lando Norris.
Ładowanie danychOceń artykuł

