Kimi Antonelli był najszybszy w ostatnim treningu przed kwalifikacjami F1 do GP Hiszpanii 2026. Na Madringu zrobiło się mniej spokojnie niż w piątek. Sesja była przerwana po kraksie Lewisa Hamiltona, a na koniec mocno rozbił się Oliver Bearman.
FP3 w pigułce:
- kraksa i nieodpowiedzialne zachowanie Hamiltona,
- bardzo długie prace porządkowych,
- Bearman z potężnym uderzeniem,
- stracony trening Albona,
- Antonelli z najlepszym czasem,
- obiecujące tempo McLarena.
To był przedziwny, chaotyczny trening, choć zaczął się standardowo jak na trzecią sesję. Pierwsze ujęcia pokazały, że część kierowców nie zamierzała spieszyć się z wyjazdem na tor, co stanowiło wyraźny kontrast względem wczorajszych treningów, gdy od razu robiło się tłoczno.
Pierwszym ważnym momentem zmagań była przygoda Albona, który otarł lewą stroną samochodu o barierę i natychmiast zjechał do mechaników. Bliski spotkania ze ścianą był także Sainz, ale po mocnym hamowaniu zatrzymał się tuż przed nią. Większość od razu sięgała po miękkie ogumienie, natomiast długo z wyjazdem na tor czekał Verstappen. Pod znakiem zapytania stał udział Lindblada, którego samochód został mocno uszkodzony podczas FP2.
Na okrążeniu Hamiltona dało się wyraźnie zauważyć, że siedmiokrotny mistrz świata zaczął mocno naciskać. Po dwóch sektorach wyglądało na to, że jedzie po P1, jednak w ostatnim zakręcie przednia oś straciła przyczepność, co zakończyło się wpadnięciem w ścianę w ostatnim zakręcie i wywołaniem czerwonej flagi.
Brytyjczyk następnie zrobił coś przedziwnego. Najpierw wycofał i próbował kontynuować jazdę bez przedniego skrzydła, które utknęło pod nosem samochodu, a potem kompletnie nie słuchał polecenia zespołu. Inżynier prosił go o zatrzymanie maszyny w bezpiecznym miejscu, co było skutkiem polecenia samego dyrektora wyścigu, lecz kierowca uparcie próbował pokonać całe okrążenie uszkodzonym bolidem. Ta sztuka mu się nie udała, a na domiar złego naprawa bariery uszkodzonej przez SF-26 zajęła mnóstwo czasu.
Na ponad kwadrans przed końcem zmagań sędziowie wykorzystali swoje uprawnienia i postanowili całkowicie zatrzymać zegar ze względu na przedłużające się prace porządkowe. Wciąż bez reprezentatywnych okrążeń pozostawali Piastri, Russell, Albon, Verstappen i Lindblad. Dla reprezentanta Racing Bulls komplikacje po błędzie Hamiltona okazały się natomiast bardzo pomocne, ponieważ złożenie jego samochodu w pierwotnie wyznaczonym czasie byłoby niezwykle trudne.
Sesję wznowiono o 13:32 i naturalnie każdy chciał skorzystać z ostatniej okazji do przygotowań przed kwalifikacjami. Po niegroźnie wyglądającym otarciu z początku treningu okazało się, że Albon ma poważnie uszkodzone zawieszenie i nie powróci już do jazdy.
Na minutę przed końcem pojawiła się kolejna czerwona flaga po potężnym wypadku Bearmana. Brytyjczyk poinformował przez radio, że wszystko jest w porządku, a na miejsce przybył samochód medyczny. W sekcji zakrętów 10 i 11 tylna oś straciła przyczepność, a uderzenie było na tyle mocne, że bolid zatrzymał się ustawiony w kierunku przeciwnym do jazdy.
Najlepiej przed kwalifikacjami wypadł Antonelli, choć momentami brylował Leclerc. Solidne tempo pokazały także McLareny, a w dwóch pierwszych sektorach mocno wyglądał Verstappen. Sporą stratę do lidera zanotował Russell, a spośród ekip środka stawki najlepiej prezentowało się Audi.
Ładowanie danych
