Sprawdziliśmy typowanie ostatniego wyścigu F1, GP Australii 2026.

Tym razem nie poszło szczególnie bezproblemowo i niestety kilka pytań wymaga jednak małego wyjaśnienia. Okazało się, że nowa era komplikuje również typowanie, a raczej przebieg zdarzeń w Melbourne okazał się zaskakująco trudny dla tej edycji zabawy. Mały ból głowy, prawdę mówiąc, pojawił się przy dwóch pytaniach. Dwa pozostałe precyzujemy tak na wszelki wypadek. 

A właśnie, pamiętamy o typowaniu GP Chin, które zamknie się wcześniej. Obecnie jest w fazie tworzenia, wkrótce powinno być dostępne.

Nr 4, kto zajmie ostatnie miejsce w kwalifikacjach?
Sprawa o tyle kłopotliwa, że dwóch kierowców nie jechało (Sainz i Stroll), a jeden (Verstappen) rozbił się na samym początku. W związku z tym ostatnie miejsce zajął Bottas, bo ta trójka niestety nie była klasyfikowana. Pewnie w przyszłości zapytamy o najgorszy czas, aby uniknąć nieporozumień, ale tutaj wynik byłby taki sam.

Nr 13, czy kierowca z silnikiem Ferrari zyska przynajmniej 5 pozycji na pierwszym okrążeniu?
Pytanie znów kłopotliwe, bo w papierach Ocon będzie miał start z P13 oraz bycie na P8 po drugim kółku. Tyle tylko, że na pierwszym de facto zyskał cztery pozycje, bo Piastri automatycznie nie jest brany pod uwagę. P13 na gridzie wynika z przepisów ustawiania stawki, ale pozycji Oscara Esteban nie zyskał na tym okrążeniu. 

Nr 14, kto wystartuje do wyścigu i odpadnie z niego jako pierwszy?
Hulkenberg ma DNS, a więc nie wystartował, czyli poprawny jest Hadjar.

Nr 16, ile bolidów dojedzie do mety?
Dojechało 17, klasyfikowanych jest 16, ale na szczęście mamy przedział 16-17 i nie musimy się tym martwić. 

 

Swoje punkty za wyścig możecie sprawdzić TUTAJ.

Ranking natomiast znajdziecie W TYM MIEJSCU.