Carlos Sainz zdecydował się pozostać w Williamsie na kolejne sezony F1 i przed GP Holandii 2026 podpisał nową umowę z zespołem. Po wczorajszym odnowieniu porozumienia z Alexem Albonem skład ekipy na 2027 rok jest już kompletny.
Po utracie miejsca w Ferrari Hiszpan długo zastanawiał się nad swoim następnym krokiem, szukając lepszych opcji na czele stawki, których ostatecznie po prostu nie miał. Jego wybór finalnie zawęził się do Audi i Williamsa, choć chwilowo w grze było też Alpine. W 2025 roku ten niepewny ruch okazał się wybitnie trafiony. Sainz po początkowych problemach spokojnie rozprawił się z Albonem, a do tego dwukrotnie cieszył się nawet z wizyt na podium.
Cały Williams miał ogromne oczekiwania względem sezonu 2026, aczkolwiek rewolucja techniczna przyniosła ogromny zawód. Projekt okazał się totalnie niegotowy na tak duże zmiany i ponownie wpadł w dobrze znane sobie miejsce, czyli głęboki dołek. Doprowadziło to do otwartej frustracji u obu kierowców, ale to właśnie w przypadku Sainza mówiło się o poszukiwaniu innych opcji, jako że Albon nie za bardzo miał gdzie pójść.
Również tutaj na horyzoncie nie pojawiło się nic nadzwyczajnego, nawet jeśli wspominano o zerkaniu w stronę Audi czy Astona. Choć spodziewano się, że Sainz zapewne nie zmieni zespołu już na przyszły rok, to jednocześnie nawet wczoraj nie panowała zgodność co do tego, że nie zajdzie tu jakaś niespodzianka. Dziś jednak Williams przekazał, że niespełna 32-latek zdecydował się na podpisanie nowej wieloletniej umowy.
Długość kontraktu niestety nie została ujawniona, ale w tej sytuacji oczywiste wydaje się, że zobowiązanie i tak będzie objęte wieloma klauzulami wydajności, niezależnie od daty. Podpisanie długiej umowy wcale nie musi oznaczać spędzenia kilku lat w Williamsie, szczególnie że rynek transferowy przed sezonem 2028 zapowiada się na znacznie bardziej dynamiczny, niż ma to miejsce teraz. Z drugiej strony, w przypadku kolejnego niepowodzenia Jamesa Vowlesa i spółki, sam kierowca także będzie musiał przyciągnąć do siebie takie zainteresowanie, jakiego nie przyciągnął wiosną i latem 2024 roku.
- Jestem podekscytowany, mogąc ogłosić kontynuowanie tej podróży z Williamsem. Naprawdę wierzę w ludzi, którzy tworzą ten zespół w fabryce i na torze wyścigowym, podobnie jak w inwestycje oraz ciężką pracę, które dzieją się za kulisami. Mamy to, co jest potrzebne, abyśmy wspólnie zdołali się podnieść. Jestem tak bardzo zaangażowany w pracę nad powrotem do miejsca, w którym powinien być Williams, jak byłem pierwszego dnia - powiedział Sainz.
Szef zespołu, James Vowles, dodał: - Od momentu dołączenia talent Carlosa za kierownicą, podobnie jak oddanie w fabryce, były dla nas niezwykle wartościowe. To ciężka praca każdego dnia, aby wraz z inżynierami znaleźć każdą milisekundę. Carlos to lider tego zespołu, a ja cieszę się, że podczas kontynuowania naszej odbudowy możemy zobaczyć, co jeszcze jest możliwe. On podziela naszą wiarę i ambicję, przez co naciska każdego dnia, aby udało nam się spełnić nasz cel. Wierzę, że Carlos wraz z Alexem tworzą jeden z najmocniejszych składów w stawce, a jednocześnie zespół zdolny do walki o wszystko.

