F1 ma za sobą pierwsze spotkanie w celu usprawnienia sezonu 2026. Nie przyniosło ono wielu konkretów, ale przynajmniej poznaliśmy daty kolejnych posiedzeń, podczas których wypracowane mają zostać jakieś rozwiązania. Seria chciałaby je wdrożyć przed majówką, czyli GP Miami.
Od GP Japonii Formuła 1 weszła w tryb ratowania losów rywalizacji i naprawiania błędów, które zignorowała przed startem rewolucji technicznej. Pierwsze trzy wyścigi dały co prawda dużo wyprzedzania, ale walka na baterie nie przekonuje wielu kibiców, którzy w jojo ściganiu nie widzą prawdziwych manewrów. Poza tym kompletnie zrujnowane zostały kwalifikacje, a jakby tego było mało, już w trzeciej rundzie sprawdziły się predykcje o groźnym wypadku z powodu różnic prędkości.
F1 i FIA od pewnego czasu planowały przedyskutować losy nowej odsłony królowej motorsportu po paru wyścigach, ale ostatnie wydarzenia sprawiły, że pewne tematy stały się poważniejsze, czy też poważniej traktowane, szczególnie po ostrych apelach na Suzuce. Wczoraj, 9 kwietnia, strony rozpoczęły przyglądanie się temu, co faktycznie da się poprawić na już, lecz od początku było jasne, że rozwiązanie nie pojawi się z dnia na dzień.
Formuła 1 stoi przed trudnym zadaniem odratowania fundamentalnie popsutych przepisów. Oczywiste jest, że większe korekty, takie jak ingerencja w podział mocy i energii, to coś dopiero na 2027 rok. Obecnie władze muszą zrobić coś z istniejącymi bolidami, a na stole są m.in. takie propozycje jak ogólne spowolnienie samochodów, uwolnienie aktywnej aerodynamiki czy większe ograniczenie odzyskiwanej energii.
Podczas pierwszego spotkania omówiono wstępne koncepcje i wykonano tzw. rozpoznanie terenu. Komunikat FIA, który pojawił się w czwartkowy wieczór, nie zdradził zbyt wiele poza podaniem kolejnych terminów. Interesujące jest jednak to, że organ zarządzający zdecydował się wspomnieć o konkurencyjnej naturze zespołów. Jasne jest przecież, że ci, którzy radzą sobie lepiej, mają tu coś do stracenia, a w F1 to bardzo duża składowa każdych tego typu rozmów.
- Za nami pierwsze z kilku spotkań ws. zmian na sezon 2026. FIA wraz z technicznymi ekspertami zespołów i producentów jednostek napędowych przedyskutowała wiele kwestii w ramach naturalnej ewolucji nowych reguł - czytamy w komunikacie.
- Ogólnie zgodzono się, że chociaż dotychczasowe rundy zapewniły ekscytujące ściganie, to panuje zobowiązanie co do wdrożenia poprawek w pewnych aspektach przepisów, które dotyczą zarządzania energią. Odbył się konstruktywny dialog na trudne tematy, szczególnie biorąc pod uwagę konkurencyjną naturę interesariuszy.
- Zaplanowane są już kolejne spotkania. 15 kwietnia odbędą się dyskusje o przepisach sportowych, mające ocenić, czy przed wdrożeniem zmian w części technicznej konieczne są modyfikacje Sekcji B [sportowej]. Następne spotkanie, poświęcone technikaliom, wypadnie 16 kwietnia. Wtedy ponownie zajmiemy się dzisiejszymi wątkami oraz poświęcimy czas nowym.
- Ważne posiedzenie z udziałem wszystkich stron wyznaczono na 20 kwietnia. Oczekuje się, że preferowane rozwiązania zostaną zaproponowane przez zespoły techniczne i poddane rozważaniom w celu osiągnięcia konsensusu.
Daty kolejnych spotkań:
- 15 kwietnia (przepisy sportowe),
- 16 kwietnia (przepisy techniczne),
- 20 kwietnia (analiza rozwiązań).

