Franco Colapinto pozostanie kierowcą F1 w sezonie 2027. Alpine zdecydowało się pozostawić Argentyńczyka w swoim zespole.

Colapinto startuje w stajni z Enstone od GP Emilii-Romanii 2025, kiedy to zastąpił Jacka Doohana. Mimo trudnego początku oraz nienawiązania do hitowego debiutu z końcówki 2024 roku udało mu się obronić fotel. Najpierw dostał posadę na trwający sezon, a teraz na przyszły.

Umowa została ogłoszona jako tylko jednoroczne przedłużenie, co przy podejściu Flavio Briatore do obsady składu wydawało się jedynym możliwym rozwiązaniem. Ekscentryczny Włoch chce zachować elastyczność i mieć otwarte opcje na wypadek pojawienia się większego nazwiska na radarze. 

W tym roku był nim sam Fernando Alonso, rozważany jako następca Colapinto, gdyby projekt Astona Martina i Hondy okazał się totalnym rozczarowaniem. Niedawne poprawki i fakt, że AMR26 w zakrętach to już jeden z lepszych bolidów środka stawki, szybko zamknęły jednak te pogłoski.

Przyjmuje się, że dzisiejsza decyzja to po prostu ruch Alpine. Szefostwo miało mieć opcję przedłużenia porozumienia z Franco i postanowiło ją wykorzystać.

- Jesteśmy bardzo zadowoleni, mogąc potwierdzić skład na sezon 2027. Konsekwencja jest dla mnie bardzo ważna. Mamy jasną sprawę, jeśli chodzi o kierowców, a ja wiele razy mówiłem, że choć są ważnym elementem, to najważniejsze jest zbudowanie szybkiego bolidu. Właśnie to pozostaje naszym priorytetem. Franco rozwinął się i dojrzał jako zawodnik w tym roku, a wyniki z Miami i Montrealu szczególnie potwierdzają to, co już wiedziałem. Franco ma swoje miejsce w F1 i w tym zespole - powiedział Flavio Briatore. 

Franco Colapinto dodał: - Jestem zadowolony z pozostania tutaj na sezon 2027. Czuję się szczęśliwy i zadomowiony w tym miejscu, a ten rok jest nawet lepszy dzięki znaczącemu poprawieniu samochodu. Jestem wdzięczny ekipie, podobnie jak Flavio i Stevowi [Nielsenowi] za zaufanie, którym obdarzyli mnie na przyszłość. 

W 2027 roku Colapinto będzie kolegą zespołowym Pierre'a Gasly'ego w barwach nowego wydania Alpine, które to doczeka się głośnej współpracy z marką Gucci