Isack Hadjar zaliczył pierwszy wypadek w Red Bullu RB22. Maszyna została mocno rozbita pod koniec drugiego dnia testów F1 2026. Wtorek ogólnie przebiegł jednak spokojnie, bo tylko dwa zespoły, Red Bull i Ferrari, jeździły po torze. Max Verstappen również miał dziś przygodę, choć całkowicie niegroźną i w zasadzie nieistotną. 

1. dzień testów F1 w pigułce:

- Ferrari i Red Bull na torze,
- jazdy na mokro,
- pogoda zmieniła plany zespołów (m.in. Mercedesa),
- Leclerc i Hamilton jeździli w Ferrari,
- Verstappen i Hadjar jeździli w Red Bullu,
- Verstappen wywołał czerwoną flagę,
- McLaren potwierdził plany,
- Hadjar rozbił samochód.

Podsumowanie wtorkowego poranka jest dostępne TUTAJ.

Stajnia z Milton Keynes napotkała właśnie pierwszy duży ból głowy w nowym sezonie. Nie jest nim jednak poważna usterka jednostki Red Bull Ford Powertrains, a kraksa, której dopuścił się jej nowy zawodnik.

Młody Francuz solidnie uderzył dziś w bandę pod koniec drugiego dnia shakedownu, naturalnie wywołując czerwoną flagę. Przy zamkniętych jazdach wiadomo obecnie bardzo mało, ale paru tzw. szpiegom udało się wyłapać bolid z daleka, praktycznie w momencie zdarzenia.

Zajście miało miejsce w zakręcie nr 14, czyli szybkim prawym łuku, który kończy okrążenie. Odkąd zrezygnowano z niesławnej szykany, jest to bardzo szybka sekcja, a w nowych maszynach prawdopodobnie na tyle wymagająca dla aerodynamiki, aby konieczne było odjęcie i odważna postawa na wejściu. 

Dostępne zdjęcia pokazują, że Hadjar konkretnie uszkodził przede wszystkim tył auta, ale na razie jest za mało materiałów, przez co trudno wyciągać wnioski co do błędu lub problemu po stronie sprzętu.

Po bolidach F1 2026 ogólnie spodziewano się początkowych kraks, gdyż są one inne w prowadzeniu, a w symulatorach stanowiły niemałe wyzwanie. Nie wyklucza to jednak (ani nie potwierdza) zwykłej pomyłki zawodnika. Dziś w żwirze był też Max Verstappen (tylko przez chwilę, podobnie jak Lewis Hamilton), lecz wywołał tym czerwoną flagę.

Najważniejszą informacją, jaką podaje portal SoyMotor, jest to, że sam kierowca ma być cały i zdrowy.

Format testów atutem Red Bulla?

Poza przyczyną wypadku ważnym pytaniem jest teraz, ile części zapasowych posiadają Czerwone Byki. Przy dużym wypadku i na tak nieprawdopodobnie wczesnym etapie roku ich liczba może być mocno ograniczona. Z drugiej strony zespoły musiały mieć świadomość możliwości wystąpienia uszkodzeń już na tym etapie.

Gdyby okazało się, że jazdy jutro będą niemożliwe, czy też przynajmniej nieopłacalne, z pomocą Red Bullowi może przyjść format testów. Model RB22 jeździł i wczoraj, i dzisiaj, co oznacza, że zobaczymy go jeszcze tylko raz pomiędzy środą a piątkiem. W najgorszym scenariuszu Laurent Mekies i spółka są w stanie dać sobie chwilę oddechu, czekając na przywiezienie elementów z Wielkiej Brytanii.

Tego samego luksusu nie będzie mieć np. McLaren. Urzędujący mistrzowie potwierdzili dziś, że planują jeździć w środę, czwartek i piątek. To kompromisowy wybór, który pozwalał zmaksymalizować przygotowania za cenę elastyczności.

Niezbyt pracowity wtorek na testach F1

Jak informowaliśmy w podsumowaniu pierwszej połowy dnia, dziś w Hiszpanii tylko dwa bolidy zjawiły się na torze. Obok Red Bulla do pracy zabrało się Ferrari.

Stajnia z Maranello nie może narzekać na awaryjność swojej maszyny. Wczoraj jej jednostka zaliczyła 198 pętli, a dziś Charles Leclerc dorzucił do tego 66 kółek. Lewis Hamilton w momencie publikacji miał ich 57, jak podaje The Race. Łącznie przy autach napędzanych przez Ferrari zapisano już 321. To tylko start, lecz można postawić przy nim mały plusik.

Deszczowe jazdy spokojnie potraktował dziś Max Verstappen (27 okrążeń), a Isack Hadjar miał ich więcej, bo 51. Łączny wynik Red Bulla także nie prezentuje się źle. Seniorska ekipa ma 185 pętli, a jednostka Red Bull Ford pokonała tor 273 razy, choć wczoraj bolid VCARB 03 miał małą usterkę.

Liczby te mogą ulec jeszcze delikatnej korekcie, aczkolwiek nie powinny zmienić obrazu drugiego dnia testów.

Wyniki

1. Max Verstappen (Red Bull), 1:19.578, 27 okr.

2. Charles Leclerc (Ferrari), +1.266, 66 okr.

3. Isack Hadjar (Red Bull), +12.313, 51 okr.

4. Lewis Hamilton (Ferrari), +13.294, 57 okr.